Reklama

PO i PSL deklarują kompromis w sprawie podatków

Nie będzie ani dwóch stawek podatkowych ani podatku liniowego. Koalicjanci nie chcą zdradzić planowanych zmian w podatkach.

Publikacja: 19.11.2007 19:03

PO i PSL deklarują kompromis w sprawie podatków

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Liderzy partii rządzących zapewniają, że dyskutują o podatku od osób fizycznych i na pewno dojdą do kompromisu.

– Jest zgoda PO i PSL co do tego, że niezbędne jest upraszczanie podatków – stwierdził wicepremier Waldemar Pawlak w poniedziałkowych "Sygnałach dnia". Dodał, że to jedno z najważniejszych zadań stojących przed rządem. – Już od pierwszych tygodni po objęciu rządów będziemy o tym dyskutować, a konkretne rozwiązania będą efektem poszukiwania rozsądnego kompromisu.

Nie wyjaśnił jednak, jak miałby on wyglądać. – Podatek liniowy w tej wersji, którą zaproponowała Platforma w programie wyborczym, ma charakter bardziej prospołeczny. Jest tam wyraźnie zwrócona uwaga na kwotę wolną i na ulgi prorodzinne – zapewnił wicepremier. – Trzeba pamiętać o tym, że podatek liniowy nie uwolni nas od wszelkich problemów. Trzeba na to patrzeć także z punktu widzenia życiowych realiów.

Z kolei szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że podatki znacznie się zmienią. Zapewnił też "Rzeczpospolitą", że jego partia nie ma zamiaru rezygnować z podatku liniowego z kwotą wolną od podatku i ulgą prorodzinną.

Jedno jest więc pewne: PiSowskie rozwiązanie zakładające wprowadzenie od stycznia 2009 roku podatków na poziomie 18 i 32 proc. zamiast obecnych 19, 30 i 40 proc. trafi do kosza. W zamian jednak raczej nie mamy co liczyć na 15-proc. płaską, równą dla wszystkich, stawkę. Co nas w takim razie czeka?

Reklama
Reklama

– Nie wiem, co wymyślą rządzący – mówi otwarcie Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Nie podoba mi się jednak sposób, w jaki mówią na temat przyszłych podatków. Spodziewałbym się konkretów. a nie licytacji na stawki. Jego zdaniem przede wszystkim politycy powinni się zastanowić, w którym miejscu podatki są najbardziej dotkliwe, i tam dokonywać zmian. – W tej chwili to opodatkowanie pracy wymaga zmian i od tego powinno się zacząć dyskusję i podejmować reformy – uważa Jankowiak. – To, co obserwuję, przypomina działania innych rządów, a ja po tej koalicji spodziewałbym się czegoś więcej.

Z kolei Mirosław Gronicki, minister finansów w rządzie Marka Belki, jest przekonany, że dopóki nie będzie konkretnych, wypracowanych przez obie partie rozwiązań, dopóty nie ma o czym mówić. – Podatki to jedna strona medalu, trzeba też wziąć pod uwagę, jak zmiany w stawkach wpłyną na finanse państwa i gospodarkę – zapewnia ekonomista.

Z tego powodu wszelkie deklaracje PO i PiS mogą okazać się złudne. Jeśli w ciągu roku koalicja nie wypracuje nowej formuły, może zostać zmuszona do pozostawienia zapisanych w obowiązujących przepisach dwóch stawek na poziomie 18 i 32 proc.

Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Finanse
BLIK trafi na giełdę? Spółka ma ambicje stać się podwójnym jednorożcem
Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama