Europejski Bank Centralny opublikował opinię do projektu uchwały Rady Polityki Pieniężnej dotyczącej zasad tworzenia rezerw na ryzyko kursowe w NBP. Uchwała, przyjęta przez RPP (bez czekania na opinię EBC) w końcu marca, doprowadziła do konfliktu między większością Rady a zarządem NBP.

– EBC oczekuje, że w przyszłości obowiązek zasięgania opinii banku na właściwym etapie procedury legislacyjnej będzie respektowany – stwierdził europejski bank.

Wnioski płynące z ostatecznego tekstu opinii EBC nie różnią się od projektu, opisywanego przez „Rz” w czwartek. EBC stwierdził, że uchwała, z której wstępną wersją się zapoznawał, działałaby z mocą wsteczną. Kluczowe zastrzeżenie dotyczy tego, że wykorzystanie marcowej uchwały RPP do sprawozdania NBP za 2009 r., które zostało już przyjęte przez zarząd polskiego banku centralnego i zatwierdzone przez biegłego rewidenta, oznaczałoby pojawienie się „tymczasowego zysku” z różnic kursowych.

Wykorzystywanie „tymczasowego zysku” do finansowania budżetu jest zaś zabronione przez prawo unijne.

W tym tygodniu RPP zmieniła swoją uchwałę i będzie ją stosowała dopiero do sprawozdania NBP za 2010 r. To oznacza, że główne zastrzeżenia banku centralnego strefy euro są już bezprzedmiotowe. O tym, że zarzuty są nieaktualne, mówiła w piątek Elżbieta Chojna-Duch z RPP.

Wciąż nie ma ekspertyz zamówionych przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, które miały odpowiedzieć na pytanie, czy Piotr Wiesiołek, pełniący obowiązki prezesa NBP, może zwoływać posiedzenia RPP i aktywnie w nich uczestniczyć.

Gdyby ekspertyzy wskazały, że Wiesiołek ma prawo zastępować zmarłego tragicznie prezesa Sławomira Skrzypka i zwoływać posiedzenia RPP, Komorowski miał nie śpieszyć się z powołaniem nowego prezesa NBP.