Tak wynika z badania, jakie w lutym przeprowadził Krajowy Rejestr Długów. Odmiennego zdania, gdzie kierownicy i przedsiębiorcy nie dopuszczają do nierzetelnego wydłużania płatności jest 37 proc. szefów i 26 proc. przedsiębiorców.
Krajowy Rejestr Długów uruchamia od 1 marca program Bezpieczny Debiut, który ma chronić nowo powstałe firmy przed upadłością. Patronat nad nim objęło Ministerstwo Gospodarki.
Przedsiębiorcy z sektora małych i średnich firm, ankietowani przez KRD że najbardziej przeszkadzał im w pierwszych miesiącach po założeniu firmy brak w wiedzy prawno-podatkowej (58 proc. wskazań) oraz niewystarczająca wiedza o prowadzeniu firmy (30 proc). Czterech na dziesięciu pytanych przyznało, ze mieli tez kłopoty z wystarczającą pulą pieniędzy.
- Prowadzenie biznesu jest jak gra w szachy – trzeba umieć przewidywać kilka ruchów do przodu, trzeba też znać reguły gry. Dlatego postanowiliśmy uruchomić program Bezpieczny Debiut w ramach Społecznej Odpowiedzialności Biznesu, który ma pomóc nowopowstałym firmom przetrwać bezpiecznie pierwsze pół roku działalności.– mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.
Do programu mogą przystąpić firmy, które zostały zarejestrowane w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Przez kolejne pół roku otrzymają bezpłatnie dostęp do usług Krajowego Rejestru Długów, ze szczególnym naciskiem na sprawdzanie, czy ich kontrahenci nie są dłużnikami. Wystarczy, że się zarejestrują na stronie www.bezpiecznydebiut.pl
- Z naszych danych wynika, że 32 proc. zadłużonych firm, które są notowane w Krajowym Rejestrze Długów, zostały dopisane przez ich stałych partnerów handlowych. To dowód na to, że warto nieustannie kontrolować kondycję finansową swoich kontrahentów – dodaje Jakub Kostecki.
Na statystyczną firmę notowaną w KRD przypada 4,7 wierzyciela. Średni dług to 4 600 zł – wystarczająca kwota, aby doprowadzić do bankructwa debiutującego przedsiębiorcę, który rozpoczyna i finansuje działalność w pierwszym okresie z oszczędności lub pieniędzy pożyczonych od rodziny.