Cena węgierskiego paszportu, to 250 tys. euro wydane na kupno specjalnej emisji pięcioletnich obligacji (residency bonds) tego kraju.
Przy tym Węgrzy nie ukrywają,że liczą na duże zainteresowanie, szczególnie ze strony Chińczyków. — Obywatele chińscy wielokrotnie mówili nam, że powinni uzyskać wsparcie dla swoich inwestycji w naszym kraju - powiedział poseł rządzącego Fideszu, Mihaly Babak cytowany przez dziennik „Nepszabadsag". Zaletą węgierskiego obywatelstwa jest to,że umożliwia ono zamieszkanie i podjęcie pracy we wszystkich 27 krajach Unii Europejskiej.
Węgrzy mają nadzieję pozyskać w ten sposób środki na obsługę zadłużenia.Zaś w sytuacji,kiedy perspektywa porozumienia z MFW i uzyskania wsparcia finansowego z funduszu i UE coraz bardziej się oddala emisja takich specjalnych obligacji do których kupna skusi się wiele osób,które w innym przypadku nie miałoby szans na unijne obywatelstwo.
Obligacje mają zostać wyemitowane w euro i rozprowadzone głównie w Azji. Nie jest jednak wykluczone,że zostaną zaoferowane również na zachodzie, ale będzie to jedynie wówczas,jeśli ostatecznie dojdzie do umowy z MFW.
Węgierski pomysł, na który władze tego kraju wpadły pod wielką finansową presją,wcale nie jest nowy. Unia Europejska nie zabrania handlu paszportami, w zamian za inwestycje.Dotychczas takie formalności najłatwiej można było załatwić w Austrii . Najtaniej na malutkich karaibskich wyspach St Kitts and Nevis oraz Dominika — informuje brytyjska kancelaria prawna Henley&Partners z wyspy Jersey.
Taki sposób pozyskania pieniędzy z zagranicy zachęcił do skopiowania austriackiego projektu także Maltę i wstępującą do Unii Europejskiej Chorwację. Obydwa kraje już sprzedają „obywatelstwo ekonomiczne".
Na Karaibach paszport kosztuje od 75 do 350 tys. dolarów., zależnie jaką formę się wybierze — inwestycję, czy zwykłą transakcję kupna-sprzedaży dokumentu. Nowy obywatel, jako bonus dostaje zwolnienie od płacenia podatków, a paszport uprawnia do bezwizowych podróży po krajach Unii Europejskiej, większości państw Ameryki Łacińskiej i Azji.
Obywatelstwo Austrii kosztuje więcej, a władze władze tego kraju nie prowadzą paszportowego marketingu. Według broszury informacyjnej Henley &Partners, jest to związane z wydatkiem już 10 mln euro, ale podatki trzeba płacić. Przy tym osoby naprawdę bogate płacą stawkę 45-procentową. Malta i Chorwacja jeszcze nie podały swoich cen, ale z pewnością będą to miliony, a nie tysiące euro.
Prawo do stałego pobytu, które gwarantują różne kraje, w tym Polska tyle, że nie w zamian za pieniądze. Pozwolenie na stały pobyt po spełnieniu kilku warunków kosztuje u nas 640 złotych. Zdobycie obywatelstwa jest już znacznie bardziej skomplikowane i nie można go kupić za inwestycję.
W Monaco, gdzie podatki są bardzo przyjazne nie tylko dla obywateli, ale i dla rezydentów, aby zdobyć prawo stałego pobytu trzeba między innymi mieć stałe wysokie dochody oraz być właścicielem nieruchomości, których ceny są niebotyczne. Apartament z widokiem na Morze Śródziemne, to wydatek ok 25 mln euro.
Drogo jest także w Nowej Zelandii — kraju dokąd najbogatsi Rosjanie wysyłają swoje dzieci do szkoły, bo jest tam bezpiecznie. Rząd w Wellington wprowadził program „wiz inwestycyjnych", gdzie prawo stałego popytu (ale nie paszport) można zdobyć po wykupieniu obligacji rządowych za 10 mln dolarów nowozelandzkich (8,35 mln dol. amerykańskich).