Reklama

Rada Polityki Pieniężnej pod presją inwestorów

Gracze rynkowi wyceniają, ?że przed końcem roku czekają nas dwie obniżki stóp procentowych.

Publikacja: 19.08.2014 09:02

Rada Polityki Pieniężnej pod presją inwestorów

Foto: Bloomberg

Jeśli wierzyć wskaźnikom rynkowym, główna stopa procentowa w Polsce obniży się do końca roku do 2 proc. z 2,5 proc. obecnie. Takie oczekiwania inwestorów widać m.in.  w notowaniach kontraktów na stopę procentową.

Obniżyło się też oprocentowanie trzymiesięcznych pożyczek międzybankowych, a rentowność dwuletnich papierów skarbowych jest na rekordowo niskim poziomie.

– W cenach są już cięcia stóp procentowych po 0,25 pkt proc. we wrześniu i listopadzie. Później stopy mają pozostać bez zmian do połowy 2016 r. – mówi Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Banku PBP.

Rynkowe apetyty na cięcia stóp mają związek przede wszystkim z rosnącymi obawami o kondycję otoczenia naszej gospodarki. Chodzi zarówno o konflikt na Wschodzie, jak i pogarszające się perspektywy wzrostu w strefie euro.

Przez rynek przetacza się fala obniżek prognoz dla polskiej gospodarki. Wczoraj do 3 proc. z 3,2 proc. średnioroczną prognozę wzrostu PKB w tym roku ściął bank JP Morgan. Wzrostu PKB o 3 zamiast o 3,3 proc. spodziewa się też teraz BNP Paribas. Bank oczekuje również, że przed końcem roku Rada Polityki Pieniężnej zetnie stopy procentowe o 0,5 pkt proc. Również wśród ekonomistów banków w Polsce słychać coraz więcej głosów za obniżką kosztu pieniądza.

Reklama
Reklama

Ci ekonomiści, którzy widzą potrzebę cięcia stóp, mówią: mamy deflację, wzrost gospodarczy słabnie, a ponieważ realne stopy procentowe są u nas jednymi z wyższych w Europie, ich obniżenie, jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi gospodarce. – Wszelkie prognozy wskazują, że w ciągu dwóch lat nie ma większych zagrożeń, by inflacja była wyższa od celu banku centralnego.  Polityka pieniężna może spokojnie wesprzeć wzrost gospodarczy bez ryzyka naruszenia stabilności cen  – uważa Morawski.

Ale to, że trzymamy koszt pieniądza na wyższym poziomie niż reszta Europy, ma też dobre strony. Przede wszystkim mobilizuje do oszczędzania.

– Wysokie realne stopy mają uzasadnienie z punktu widzenia sektora bankowego. Z naszych szacunków wynika, że w przyszłym roku luka między kredytami a depozytami wyniesie ok. 3 proc. PKB – mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. – To nie jest tak, że bankom zabraknie pieniędzy na kredyty, ale na pewno będą się starały pozyskać nasze oszczędności, a przy jeszcze niższych stopach procentowych będzie to trudniejsze – dodaje.

Nie jest też tak, że z powodu wysokich stóp procentowych Polacy zaciągają mniej kredytów. Z danych NBP wynika, że w ostatnich miesiącach rośnie popyt zarówno na kredyty konsumpcyjne, jak i inwestycyjne dla firm.

Co więcej, premia dla inwestorów zagranicznych w postaci wysokich stóp stabilizuje naszą walutę, co jest ważne zwłaszcza teraz, kiedy ze względu na niepewną sytuację na Wschodzie rośnie ryzyko, że inwestorzy będą się pozbywać polskich aktywów. – Musimy utrzymywać podwyższone stopy procentowe ze względu na kurs złotego – mówi członek RPP Andrzej Kaźmierczak.

Pewności, że cięcia stóp są potrzebne, wciąż nie dają gospodarcze statystyki, ale niektórych członków RPP do głosowania za obniżką stóp we wrześniu może przekonać  rosyjskie embargo na żywność. – Ostatnie wydarzenia i dane makro przybliżają nas do decyzji o obniżce stóp – przyznaje Anna Zielińska-Głębocka z RPP.

Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Finanse
BLIK trafi na giełdę? Spółka ma ambicje stać się podwójnym jednorożcem
Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama