Do końca festiwalu pozostały trzy dni. Dwóch filmów z przygotowanego na nie zestawu z pewnością nie wolno przegapić. W piątek będzie można obejrzeć w Kinotece „Rozbitków” Gonzalo Arijona, a w niedzielę „Spotkania na krańcach świata” Wernera Herzoga.

Austriacki mistrz kina potrafi w swoich dokumentach zamienić rzeczywistość w urzekający mit. Tak było między innymi w „Heraklesie” i „Lekcjach ciemności”, które pokazywane były podczas zeszłorocznej retrospektywy twórczości tego reżysera. Tak jest również w „Spotkaniach na krańcach świata”.

Film jest opowieścią o cudzie życia, które zaskakuje różnymi formami istnienia. A jednocześnie wizją przyszłości, jakby wyjętą z „Odysei kosmicznej 2001” Stanleya Kubricka.

Herzog wyprawił się na Antarktydę, by przedstawić ją jako dynamiczny, żywy organizm. Od początku zapowiada, że nie zamierza pokazywać „harmonijnego życia ludzi w otoczeniu pluszowych pingwinów”. Za to przedstawia naukowców marzycieli, których codzienność na lodowcu jest dla niego ucieleśnieniem wyobrażeń o przyszłym życiu w kosmosie. Oszałamiająca wizja!

Choć autorem „Rozbitków” jest Gonzalo Arijon, to ten film także mógłby nakręcić Herzog. Oglądamy wstrząsający dokument o granicach człowieczeństwa. W 1972 roku w Andach spadł samolot, na którego pokładzie drużyna urugwajskich rugbistów Old Christians leciała na weekend do Chile.

Z 45 osób katastrofę przeżyło 29 osób, które w górach musiały przetrwać trzy miesiące, zanim udały się po pomoc. Ekstremalna sytuacja zmusiła rozbitków do zjadania ciał zmarłych.

Arijon namówił uczestników zdarzeń do opowiedzenia ich historii przed kamerą. Wspomnienia rozbitków układają się we wstrząsającą opowieść o sile ludzkiej solidarności i chęci życia.

Program: www.docreview.pl