Reklama

„Bałtyk”: Czy warto było

„Bałtyk” Igi Lis jednych rozczuli i zachwyci, innym przypomni, dlaczego od polskiego wybrzeża stronią.
„Bałtyk”, reż. Iga Lis, dystr. So FILMS

„Bałtyk”, reż. Iga Lis, dystr. So FILMS

Foto: mat.pras.

Czesi je uwielbiają. Przyjeżdżają do nas, bo własnego morza nie mają, a do Włoch czy Chorwacji im daleko. Chwalą naszą kuchnię, rozsądne temperatury i przystępne ceny, a jeśli na coś narzekają, to na piwo, które ich zdaniem jest niedobre i zbyt drogie. A my? My chętnie wybieramy południe Europy. Nad Bałtykiem – niesłusznie – widzimy jedynie paragony grozy i parawany na plaży.

Dokument „Bałtyk” tego nie zmieni. Debiutująca w pełnym metrażu Iga Lis, córka Tomasza Lisa i Kingi Rusin, pokazuje świat w całej swojej złożoności. Piękno kontrastuje z brzydotą, a urok zestawia z kiczem. Ale nawet ten kicz skrywa niekiedy rzeczy niezwykłe, o czym doskonale wiedzą wszyscy, którzy odwiedzili pewną wędzarnię w Łebie. Ponoć serwują tam najlepsze ryby na całym polskim wybrzeżu.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama