Reklama
Rozwiń
Reklama

Piekło Zagłady

"Wiosna 1941" pokazuje cierpienie Polaków i Żydów w czasie wojny. Dzięki temu przełamuje wzajemne uprzedzenia

Publikacja: 23.10.2008 01:30

Joseph Fiennes jest gwiazdą filmu Uriego Barbasha. Zagrał Artura, męża wiolonczelistki Klary

Joseph Fiennes jest gwiazdą filmu Uriego Barbasha. Zagrał Artura, męża wiolonczelistki Klary

Foto: TEMA BARBASH

Oglądałem film w październikowy wieczór na festiwalu w Hajfie. Najstarsza impreza filmowa w Izraelu nie należy do elity światowych przeglądów i nie próbuje ich naśladować.

Premiera "Wiosny 1941" – pierwszej w historii polsko-izraelskiej koprodukcji – odbywa się bez pompy i czerwonych dywanów. Atmosfera jest spokojna, towarzyska.

Polska ekipa – producenci z łódzkiego Opus Film – a także brytyjscy aktorzy, z gwiazdą obrazu Josephem Fiennesem na czele, swobodnie pozują do zdjęć.

Tylko twarz reżysera Uriego Barbasha zdradza napięcie. Praca nad "Wiosną 1941" wiele go kosztowała. – Po ukończeniu zdjęć byłem psychicznie wyczerpany – wspomina. – Po powrocie z Polski do Izraela przez dwa miesiące leżałem w łóżku, jakbym był w śpiączce.

[wyimek]Film Barbasha znakomicie wpisuje się w koncepcję Roku Polskiego w Izraelu [/wyimek]

Reklama
Reklama

Film kręcono m.in. w Łodzi i Lublinie. Wizyta w polskich miastach była dla Barbasha trudna. – Mój ojciec wyemigrował do Palestyny przed 1939 rokiem – mówi. – Nie doświadczyłem Holokaustu, ale on jest cały czas w moim DNA. Przed "Wiosną 1941" nie mogłem się przełamać i przyjechać do Polski.

Przełom nastąpił, gdy przeczytał opowiadania urodzonej w Zbarażu Idy Fink. Choć pisarka wyjechała w latach 50. do Izraela, tworzy w języku polskim. O realizację filmu na podstawie jej prozy zabiegał wraz ze scenarzystą Mottim Lernerem przez siedem lat.

Powstał film, który zbliża polską i żydowską pamięć o przeszłości. Znakomicie wpisuje się w koncepcję Roku Polskiego w Izraelu, który organizuje Instytut Adama Mickiewicza.

"Wiosna 1941" zaczyna się, gdy Klara, światowej sławy wiolonczelistka polskiego pochodzenia, przylatuje w latach 70. z Kanady do Polski. Ma uświetnić uroczystość otwarcia sali koncertowej nazwanej jej imieniem. Gdy pojawia się w rodzinnym mieście, powracają wspomnienia z okresu okupacji. Nie potrafi uporać się z przeszłością. Obserwując Klarę, można zrozumieć, jak bolesna dla żydowskiej świadomości jest trauma wywołana przez Zagładę.

Jednak z polskiego punktu widzenia najistotniejsze w filmie są retrospekcje.

Wiosna, 1941 rok. Młoda Klara jako Żydówka ukrywa się z mężem Arturem (gra go Joseph Fiennes) i córką na strychu, w chacie owdowiałej chłopki Emilii. Świat ogląda przez szpary w deskach. Tymczasem Artur dostaje szansę na drugie życie. Ma bardziej aryjski wygląd – może wyjść z ukrycia i pomagać Emilii w obejściu. Wkrótce między nią a Arturem nawiązuje się romans. Kobieta wymusza na mężczyźnie, by został kochankiem. W zamian Klara może mieszkać na poddaszu.

Reklama
Reklama

Podział wydaje się czarno-biały. Ale Barbash łamie prosty schemat. Z filmu o piekle Holokaustu, który skupiony jest na żydowskiej tragedii, tworzy uniwersalny dramat o cierpieniu człowieka bez względu na przynależność etniczną czy wyznanie.

Emilia, choć wykorzystuje zależnych od siebie ludzi, nie jest wcieleniem zła. Okazuje się osobą skrzywdzoną przez hitlerowski terror. W relacji z Arturem szuka bliskości, oparcia. Za wszelką cenę chce normalnie żyć. Mądre, wyważone kino.

Film
„Ołowiane dzieci” od dziś na Netfliksie. To serial inspirowany prawdziwą śląską historią
Film
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Wybitny aktor miał 86 lat
Film
„Melania Trump. Konserwatywna enigma”. Więcej prawdy o Pierwszej Damie i jej ojcu
Film
Pierwsza biografia Janusza Rewińskiego: o co miał żal do Tuska, Laskowika i Lipińskiej?
Film
Piękne życie pięknej pani Trump na ekranie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama