"Szulkin, artysta "chory na Polskę", w swej twórczości niezwykle trafnie portretował rzeczywistość PRL-u i czasów przełomu, jednocześnie prorokując współczesność tworzoną przez odwieczne podziały i społeczno-patriotyczne mity" - czytamy
, które wydało książkę w serii Linia Filmowa.
Piotr Szulkin ukończył łódzką Filmówkę, teraz w niej uczy, jest reżyserem, pisarzem i scenarzystą. Zrealizował ponad 30 filmów i otrzymał ponad 50 nagród, w większości międzynarodowych. Napisał między innymi "O-bi, o-ba i inne prawdziwe nowele filmowe". W 2011 r. ukazała się jego "Epikryza".
Polskie science fiction "O-Bi, O-Ba. Koniec cywilizacji" nakręcił w 1984 r., za ten film otrzymał nagrodę Federacji Reżyserów Europejskich (FERA). Jego ostatni obraz "Ubu król" (2003 r.) jest adaptacją sztuki Alfreda Jarry'ego i opowiada o zachłanności władzy i jej upadku. Film zapisał się w naszej pamięci, między innym dzięki rolom Jana Peszka (Ubu) i Katarzyny Figury (Ubica).
W czasie wrocławskiego festiwalu pokazane zostaną dwa filmy Szulkina, dzisiaj, o godz. 12:45 "Golem" i jutro o godz. 19:00 "O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji". Po tej projekcji odbędzie się premiera książki "Piotr Szulkin – Życiopis". W spotkaniu wezmą udział Piotr Szulkin, autorzy książki Piotr Marecki i Piotr Kletowski oraz Max Cegielski, Jakub Majmurek, Jan Topolski i Grzegorz Kurek.
Polecamy również "Filmowe pasaże" - blog Piotra Kletowskiego na rp.pl.