Szefowie Warner Bros. ogłosili, że powstanie piąta część „Matrixa”. Według informacji portalu Deadline autorem nowego scenariusza jest Drew Goddard nominowany do Oscara za „Marsjanina”. On też ma stanąć za kamerą jako reżyser. Producentem wykonawczym jest współscenarzystka i współreżyserka serii, Lana Wachowski.
— Drew przyszedł do Warner Bros z nowym pomysłem, który według nas wszystkich będzie wspaniałym sposobem na kontynuację świata Matrixa — powiedział Jesse Ehrman, prezes ds. produkcji Warner Bros Motion Pictures — Pozwala on uhonorować to, co Lana i Lilly Wachowskie zaczęły ponad 25 lat temu, a jednocześnie oferuje wyjątkową perspektywę opartą na jego własnej miłości do serialu i postaci.
Czytaj więcej
Scorsese myślał o tym filmie od czasów studenckich, spełnia swoje marzenie jako 81-letni gigant kina
Z kolei Drew Goddard przyznał: „Nie jest przesadą stwierdzenie, że filmy z matrixowej serii zmieniły zarówno kino, jak i moje życie. Wyjątkowy kunszt Lany i Lilly inspiruje mnie każdego dnia i jestem niezmiernie wdzięczny za szansę opowiadania historii z ich świata”.
49-letni scenarzysta, reżyser i producent karierę rozpoczął od pisania odcinków dla programów telewizyjnych „Buffy: Postrach wampirów”, „Anioł”, „Alias” i „Zagubieni”. Jest autorem scenariuszy filmowych, m.in. „Cloverfield” (2008), „World War Z" (2013) czy „Marsjanin” (2015). W 2011 roku zadebiutował jako reżyser filmem „Domek w lesie”. Cztery lata później stworzył serial Netflix „Daredevil” i wyreżyserował kilka odcinków „The Good Place”. W jego najnowszym projekcie „Bad Times at the El Royale” (2018), wystąpili m.in. Jeff Bridges, Cynthia Erivo, Dakota Johnson i Chris Hemsworth.
„Matrix” - kultowa seria ma już 25 lat
Pierwszy „Matrix” pojawił się na ekranach w 1999 roku. Kosztował 63 miliony dolarów i — zdaniem producentów — był wielkim ryzykiem. To była historia hakera komputerowego, zwabionego do cyberpodziemia, gdzie toczy się wojna z prawdziwym światem. Film zrewolucjonizował efekty wizualne w kinematografii, m.in. dzięki sekwencji akcji na zielonym ekranie ze 120 kamerami. I zrobił furorę. Zarobił 456 mln dolarów i stał się obrazem kultowym. Mało wówczas znani filmowcy o polskim nazwisku — bracia Wachowscy – przynieśli kinu rewolucję. Ich sposób opowiadania historii i wykorzystanie efektów specjalnych wyjątkowo przypadło do gustu pokoleniu. wychowanemu na wideoklipach MTV i na grach komputerowych. Nic dziwnego, że Hollywood postanowił odciąć od tego sukcesu kupony, zwłaszcza, że bracia Wachowscy podobno od razu rozpisali „Matrixa” na trzy części. Cztery lata później w Cannes odbyła się światowa prapremiera „Matrixa. Reaktywacji”. Dalej przyszedł „Matrix. Rewolucje”, a wreszcie — w 2021 roku - „Matrix. Zmartwychwstanie” wyreżyserowane przez Lanę Wachowski (obaj bracia skorygowali płeć).
Czytaj więcej
Po 18 dniach film Denisa Villeneuve’a ma na koncie blisko pół miliarda dolarów.
„Matrix 5” dziś jeszcze nie ma tytułu ani przewidywanej daty premiery. Nie wiadomo też czy powrócą na takie gwiazdy franczyzy, jak Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss, Laurence Fishburne, Yahya Abdul-Mateen II, Hugo Weaving, Jada Pinkett Smith czy Jessica Henwick.
Wiadomo natomiast, że Goddard będzie producentem filmu razem z partnerką Sarah Esberg („Moonlight”, „If Beale Street Could Talk”).
Porwanie się na „Matrix 5” to wielkie wyzwanie. Cztery dotychczasowe filmy z serii robionej przez braci Wachowskich, a następnie (po korekcie płci) przez siostry Wachowskie – „Matrix”, „Matrix Reaktywacja”, „Matrix Rewolucje” i „Matrix Odrodzenie” – zarobiły na całym świecie 1,8 miliarda dolarów. Seria zdobyła cztery Oscary.