Giganci z Korei Południowej to nie tylko „Parasite”

Oscary 2024 - nominacja w kategorii "najlepszy film”. „Poprzednie życie” Koreanki Celine Song to opowieść o najdelikatniejszych uczuciach i pytanie o tożsamość w dzisiejszym, mobilnym świecie, przypominające filmy Krzysztofa Kieślowskiego o roli przypadku w naszym życiu.

Aktualizacja: 08.03.2024 14:27 Publikacja: 11.10.2023 03:00

Greta Lee i John Magaro w „Poprzednim życiu”. Film od piątku na ekranach kin

Greta Lee i John Magaro w „Poprzednim życiu”. Film od piątku na ekranach kin

Foto: materiały prasowe

Artyści z Korei Południowej od dawna brylują na filmowych festiwalach. Krytycy od dawna są nimi zachwyceni, teraz coraz częściej trafiają również do szerokiej widowni. Nagrodzony w 2020 roku Oscarem „Parasite” stał się wielkim, światowym przebojem, najpierw w kinach, potem na platformach streamingowych.

Sukces "Parasite"

Reżyser „Parasite” Bong Joon-ho mocne kino społeczne połączył z horrorem. Ten gatunek w wykonaniu Koreańczyków jest zresztą wyjątkowo smakowity i oryginalny. Podobnie jak kino detektywistyczne. Bong Joon-ho jest autorem m.in. ciekawego, opartego na faktach kryminału „Zagadka zbrodni” o śledztwie w sprawie seryjnego zabójcy kobiet w małym mieście, a także bardzo interesującej „Matki”, której bohaterka jest w stanie posunąć się strasznych czynów, by ochronić przed więzieniem swojego niepełnosprawnego syna niesłusznie posądzonego o zabójstwo dziewczyny.

Czytaj więcej

Barbara Hollender poleca nowości na DVD: "Parasite"

Koreańczyk lepszy od Tarantino

Światowym nazwiskiem jest dzisiaj Park Chan-Wook, który sławę i nagrody zdobył na początku XX w. swoją trylogią zemsty: „Pan zemsta”, „Pani zemsta” oraz „Oldboy”, o którym Quentin Tarantino powiedział, że jest bardziej „tarantinowski” niż jego własne filmy. Koreańczyk utrzymuje przez lata swoją formę. W 2022 r. dostał w Cannes nagrodę za reżyserię „Podejrzanej” – opowieści o detektywie, który zakochuje się w kobiecie podejrzanej o zabicie męża. To kolejne koreańskie specialite de la maison: połącznie dramatu kryminalnego z kinem psychologicznym.

Ale kino południowokoreańskie jest bardzo różnorodne. Obok specjalistów od horrorów i wyrafinowanych kryminałów wydało również artystę tak delikatnego w swej twórczości jak Kim Ki-duk. Spod jego reżyserskiej ręki wyszły m.in. kontemplacyjna opowieść o życiu buddyjskiego mnicha „Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna” czy rozgrywana w ciszy opowieść o relacji drobnego włamywacza i kobiety doświadczonej przemocą domową „Pusty dom”. Choć również „Pieta” - połączony z dramatem społecznym mocny kryminał o lichwiarzu torturującym swoich dłużników.

Wspaniała Celine Song

Dziś wielką obietnicą dla kina jest urodzona w Korei Południowej Celine Song. Córka reżysera i aktorki, razem z rodzicami wyjechała do Kanady jako dwunastolatka. Dziś z mężem, scenarzystą, mieszka w USA, ale pielęgnuje swoje związki z ojczyzną.

Zrealizowany w koprodukcji koreańsko-amerykańskiej debiut reżyserski Song „Poprzednie życie” to jej własna historia. Pewnego dnia znalazła się ona w nowojorskim barze z dwoma mężczyznami. Jeden był Amerykaninem, jej mężem, drugi przyjechał z Korei, żeby się z nią spotkać.

Czytaj więcej

Berlinale. Subtelność Kieślowskiego

— Pochodzili z różnych krajów, mówili różnym językami, ale obu im byłam w jakiś sposób bliska. Gdyby nie ja, nigdy by się nie spotkali – mówi artystka.

I od takiej właśnie sceny zaczyna się jej film. Potem opowieść wraca do przeszłości. Nora, mała Koreanka i jej przyjaciel Hae Sung są nierozłączni, aż do czasu, gdy rodzina dziewczynki, matka aktorka i ojciec reżyser, postanawiają wyemigrować z Korei do Kanady.

12 lat później Nora i Hae, dwudziestoletni już, nawiązują ze sobą kontakt na Skype. Rozumieją się wpół słowa, rodzi się między nimi głęboka więź, może uczucie? Ale przerywają te rozmowy. Nie mają przecież szans na wspólne życie. Nora, która jest pisarką, wychodzi za mąż za Amerykanina, również pisarza i scenarzystę. Człowieka delikatnego i bardzo w niej zakochanego.

Jednak po siedmiu latach Hae znów pojawia się na ekranie komputera Nory. Wracają wspomnienia. Jego związek rozpadł się i Koreańczyk postanawia odwiedzić dawną miłość w Nowym Jorku, gdzie teraz mieszka ona z mężem.

„Poprzednie życie” nie ma jednak w sobie niczego z komedii romantycznej. Song zrobiła film o życiu, które często nie układa się prosto. O skomplikowanych ludzkich losach. O miłości, która mogła się zdarzyć, ale się nie zdarzyła. I o innym uczuciu, które się narodziło i miało szansę rozkwitnąć. Jest w tym filmie niezwykła delikatność. Tu wszyscy są piękni, tylko gdzieś nad nimi wisi przeznaczenie. Przypadek. Bo jak potoczyłoby się życie, gdyby Nora nie wyjechała z Korei? Ta dziecięca miłość rozkwitłaby czy nie? Co by było, gdyby Hae zjawił się w Stanach, gdy mieli po 20 lat? Byliby szczęśliwi? A może nie? Jak ogromnie subtelnym człowiekiem jest mąż Nory, który patrzy na żonę i jej niespełnioną miłość, a gdy Nora odprowadza Hae do autobusu czeka na schodkach ich domu.

Duch Krzysztofa Kieślowskiego

Wspaniały debiut reżyserski Celine Song ma w sobie coś z atmosfery filmów Krzysztofa Kieślowskiego. Zostawia w widzu niepokój, wzruszenie, pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Obok tego filmu nie można przejść obojętnie, trzeba się w nim rozsmakować. Bo jest to opowieść o uczuciach, o roli przypadku, ale też o szukaniu własnej tożsamości. „Nasze życie często jest dziś podróżą. Zmieniamy miejsca, kraje, zajęcia. Sami się przy tym stajemy trochę inni, ale swoje doświadczenia nosimy w sobie” – mówi Song dodając, że przecież w niej samej jest i ta mała dziewczynka z Korei i kobieta, która od dziesięciu lat mieszka w Nowym Jorku. W „Poprzednim życiu” przypomina więc i o tym, jak ważne jest w świecie pełnym migracji pytanie „Kim jestem?A jej film wpisuje się zarówno w kino południowokoreańskie, jak zachodnie. To przepiękna lekcja humanizmu. Wrośnięta już w Nowy Jork Song zapewnia, że będzie wracać do Korei. Bardzo czekam na jej następne filmy.

Artyści z Korei Południowej od dawna brylują na filmowych festiwalach. Krytycy od dawna są nimi zachwyceni, teraz coraz częściej trafiają również do szerokiej widowni. Nagrodzony w 2020 roku Oscarem „Parasite” stał się wielkim, światowym przebojem, najpierw w kinach, potem na platformach streamingowych.

Sukces "Parasite"

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Największe kino plenerowe w Polsce powraca
Film
Niepewność i rozchwianie rzeczywistości – 10 debiutów na festiwalu „Młodzi i Film”
Film
Polski Instytut Sztuki Filmowej czeka na dyrektora
Film
Wybory prezesa SFP. Atmosfera jest niespokojna
Film
Tragiczna śmierć wybitnego operatora filmowego. Arkadiusz Tomiak miał 55 lat
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?