"Pięć diabłów"

Reż.: Lea Mysius

Wyk.: Adele Exarchopoulos, Swala Amati, Sally Drame, Moustapha Mbenge

Ten film zapowiadany jest jako komediodramat, choć komedii tu jak na lekarstwo. Małe francuskie miasteczko, zwyczajny dom. Na ścianie rysunki, zdjęcia i napis: „10 lat szczęścia”. Mała Vick nalewa coś do słoików, które starannie podpisuje. Jest ciemnoskóra, ma bujną, czarną czuprynę, przez którą w szkole przezywają ją „szczota klozetowa”. Jej matka jest biała, ojciec czarny. Tworzą dobrą rodzinę, choć na pytania ojca jak w domu, Julia odpowiada wymijająco. Wszystko się zmienia, gdy do miasteczka wraca Julia - siostra Jimmy’ego.

Vick ma niezwykłą zdolność rozpoznawania zapachów. To właśnie ich próbki zamyka w słoikach. I właśnie zapachy i przenikliwość doprowadzą ją do odkrycia rodzinnych tajemnic. Wraca pełna namiętności przeszłość, związek, o którym nikt nie chce głośno mówić, ale który przecież tkwi w pamięci wszystkich. I nagle reżyserka Lea Mysius zmusza widza do refleksji nad tym wszystkim, co w życiu się nie spełnia, a zostaje w człowieku na zawsze, nad wyborami, jakich dokonujemy, nad presją, jakie wywiera na nas społeczeństwo. Ale też na temat meandrów miłości. W roli Joanne świetna Adele Exarchopoulos, pamiętna bohaterka „Życia Adeli”, na dziecięcą gwiazdkę wyrasta dwunastoletnia Sally Drame.

"Śubuk"

Reż.: Jacek Lusiński

Wyk.: Małgorzata Gorol, Andrzej Seweryn

Jacek Lusiński potrafi w prosty sposób opowiadać o życiu ludzi niepełnosprawnych i ich bliskich. Przed kilkoma laty pokazał „Carte blanche”, o tracącym wzrok nauczycielu. Teraz proponuje film o kobiecie, która wychowuje dziecko z autyzmem, walczącej o prawo do godnego życia i nauki.

Maryśka nie jest heroiną. Rodzi nieślubne dziecko, jego wychowanie praktycznie zrzuca na starszą siostrę. Ale po jej śmierci musi gwałtownie dorosnąć do roli matki. A jej syn jest dzieckiem autystycznym. Zamknięty w sobie, nie nawiązuje kontaktów z otoczeniem, zaś jedynym słowem, które wypowiada, jest Śubuk. To jego imię odczytane od końca. Tak funkcjonuje jego umysł. Maryśka orientuje się, że Kubuś ma swoją inteligencję, że świetnie przyswaja informacje i wiadomości. Walczy o jego prawo do nauki. .

Jacek Lusiński sfilmował prawdziwą historię. Pokazał siłę kobiety, ale też samotność, na jaką skazane są matki wychowujące niepełnosprawne dzieci, często opuszczone przez partnerów. borykające się z każdym problemem, pozbawione jakiejkolwiek poważnej pomocy państwa.

Świetne kreacje stworzyli w „Śubuku” Małgorzata Gorol w roli Maryśki i Andrzej Seweryn, jako jej wredny początkowo sąsiad, który - dowiedziawszy się o chorobie dziecka - staje się dla Maryśki podporą i przyjacielem.

„Śubuk” oparty jest na faktach. Państwo o rodziny wychowujące dzieci z niepełnosprawnością nie dba. Zwykle wszystko spada na zniszczoną trudami codzienności matkę. Film Jacka Lusińskiego to hołd dla tych wszystkich dzielnych kobiet skazanych na walkę ponad siły. I opowieść o niepełnosprawnych ludziach, którzy są wśród nas, którzy kochają, cierpią, marzą. I też chcą godnie żyć.

"Uwolnić Poly"

Reż.: Nicholas Vanier

Wyk.: Francois Cluzet, Julie Gayet, Patrick Timsit

Zbliżają się Mikołajki, więc to jest prezent dla dzieci. Dorośli widzowie mają swojego „IO”, dzieci mają „Poly” - opowieść o przyjaźni dziesięcioletniej dziewczynki i kucyka. Cecile wraca z mamą do rodzinnego miasteczka. Jest wyobcowana i samotna. Gdy przyjeżdża cyrk, zaprzyjaźnia się ze zwierzakami, które w nim występują. Przede wszystkim z kucykiem Poly. Gdy dowiaduje się, że dyrektor cyrku bardzo źle traktuje swoje zwierzęta, z pomocą miejscowych dzieciaków wykrada Poly i wyrusza w podróż szukając dla niego nowego domu. Sympatyczny film, trochę w starym stylu. Jakby z innej, niekomputerowej epoki. Ale Nicholas Vanier, twórca „Belli i Sebastiana”, umie snuć takie sympatyczne opowieści z dziećmi i zwierzętami w rolach głównych.