W filmie, który po trzech latach produkcji w październiku trafi do kin, Jeż Jerzy przeżyje swoją „przygodę w Warszawie”. Penetrując ciemne miejskie zaułki i stając w pełnym świetle stołecznych iluminacji, odkryje przed widzem mroczne knowania szalonego naukowca.
[srodtytul]Podglądanie miasta[/srodtytul]
– Jeż jest warszawiakiem, dlatego chcieliśmy pokazać różne oblicza miasta, w którym żyje. Zobaczymy więc obie strony Wisły. Obok nastrojowych, ale mało przyjaznych praskich uliczek z różnymi osobnikami wyłaniającymi się z zakamarków, będą też fragmenty pokazujące metropolię. Okolice, które starają się być atrakcyjne – opowiada Skarżycki.
Szlaki, po których wędruje jeż, pokrywają się z albumową topografią. Z jednym wyjątkiem. W komiksie dom Jerzego lokalizowany jest bliżej granic miasta, w filmie stoi na Powiślu.
Nim różnorodne wizerunki Warszawy zyskały wersję animowaną, musiały zostać odnalezione i zdokumentowane.
Po przeczytaniu scenariusza trzej reżyserzy: Tomek Leśniak, (także autor rysunków do komiksowej serii o Jerzym), Wojtek Wawszczyk i Jakub Tarkowski ruszyli z aparatami w miasto. Fotografowali wszystko, nawet PKiN, most Poniatowskiego czy Grób Nieznanego Żołnierza. Dotarli też do miejsc nieoczekiwanych.
Tłem filmowych zdarzeń będzie praska strona mostu Poniatowskiego. – Natrafiliśmy tam na inspirujący scenograficzny element: dół wielkości człowieka – opowiada Leśniak
Przy rysowaniu ekranowej dekoracji twórcy założyli, że nie będą modyfikować scenerii. Przedstawią ją jak najbardziej realistycznie.
Pełen sprzeczności – tak jak Warszawa – będzie też wizerunek głównego bohatera. Ale zmienność to cecha nieobca Jerzemu od jego urodzin.
[srodtytul]Jerzy i smok [/srodtytul]
Gdy pojawił się po raz pierwszy, miał cztery łapy, kolce, nieporadny wygląd i wielką chęć wypowiadania się. Z czasem dorobił się dwóch wersji: „light” dla kilkulatków i „hard” dla zdecydowanie starszych.
W procesie ewolucji stanął na dwóch łapach, założył czapkę, zaczął jeździć na desce i konfrontować się z tym, co go drażni. Doszedł do ośmiu albumów. Teraz dochodzi do filmu.
Jednak zanim zaczęto go rozpoznawać, gorąco popierając lub mocno krytykując, na samym początku był… szkolnym rysunkiem.
Urodził się w 1994 roku w Liceum im. Frycza Modrzewskiego przy ul. Elektoralnej. Spotkało się tu dwóch chłopaków – Rafał Skarżycki, urodzony na Mokotowie, ale w czasie, o którym mowa, dojeżdżający do szkoły z Ochoty, i Tomek Lew Leśniak, mieszkaniec Białołęki.
[link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/453828_Kolczasty_wentyl_bezpieczenstwa.html] Czytaj więcej w Życiu Warszawy[/link]