Reklama

„The Voice of Hind Rajab”. Śmierć na oczach świata

Złotego Lwa weneckiego festiwalu zdobył w tym roku Jim Jarmusch za film „Father Mother Sister Brother”, ale to nagrodzony Srebrnym Lwem „The Voice of Hind Rajab” o umierającej pod izraelskim ostrzałem małej Palestynce najbardziej wstrząsnął widzami.
Akcja filmu rozgrywa się w dwóch pomieszczeniach Ruchu Czerwonego Półksiężyca, gdzie kilkoro pracown

Akcja filmu rozgrywa się w dwóch pomieszczeniach Ruchu Czerwonego Półksiężyca, gdzie kilkoro pracowników usiłuje zorganizować pomoc

Foto: materiały prasowe

Głos Hind to głos Gazy. Błaganie o uratowanie świata. Trzeba się w niego wsłuchiwać, dopóki nie nastaną pokój i sprawiedliwość. Nic nie przywróci życia Hind, ale kino może sprawić, że jej głos zostanie usłyszany. I nie jest to historia jednej dziewczynki. To historia całego narodu. Kilku pokoleń, które doświadczają zagłady spowodowanej przez izraelski reżim. Dziś nie chodzi tylko o pamięć. Także o ratunek. Matka Hind i jej brat są wciąż w Gazie. Ich życie jest zagrożone. Podobnie jak życie wielu matek, ojców, dzieci. Oni budzą się codziennie rano pod niebem pełnym strachu i głodu. Błagam liderów świata, by ich ratowali. To nie jest gest litości, chodzi o sprawiedliwość, o to, co świat jest im winien. Matka Hind prosiła mnie o przekazanie tych słów. Niech Hind zazna ukojenia, niech jej zabójcy nigdy nie zdołają spokojnie zasnąć. Niech żyje wolna Palestyna – tak mówiła na scenie Sala Grande Kaouther Ben Hania odbierając Srebrnego Lwa Grand Prix weneckiego festiwalu.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama