Reklama
Rozwiń
Reklama

Oczami kobiety

Wyjątkową wystawę prac Janiny Mokrzyckiej można w lutym i marcu oglądać w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie

Publikacja: 07.02.2008 02:11

Oczami kobiety

Foto: Rzeczpospolita

Jakie są fotografie Janiny Mokrzyckiej? Niby oczywiste: kobiece. Ale co to naprawdę znaczy? Odpowiedzi proponuję poszukać na wystawie „Janina Mokrzycka – fotografia kobieca, kobiecość w fotografii”.

Zdjęcia zostały podzielone na trzy tematyczne grupy. Najpierw – autoportrety. Pokazują artystkę w studiu fotograficznym, pełnią rolę odautorskiego wstępu, są zaproszeniem do jej intymnego świata.

Kolejną odsłonę stanowią akty. Mokrzycka umiejętnie wydobywa piękno nagich kobiecych ciał, nie odzierając jednak do końca modelek z ich dziewiczej skromności. Twarze kobiet pozostają niewidoczne, w cieniu albo odwrócone. Najważniejsze jest bowiem uniwersalne piękno, harmonia i miękkość linii. Nie przypadkiem aktom towarzyszą „naturalne” odpowiedniki – zdjęcia kwiatów.

Wreszcie zbiór trzeci: portrety pochodzące głównie z cyklu „Kobiety Toronto”. Wśród portretowanych są osoby znane, m.in. primabalerina Celia Franca i aktorka Frances Hyland.

Janina Mokrzycka (1911 – 2006), córka znanego fotografa Henryka Schabenbecka, całe życie związana była z fotografią. Przed wojną prowadziła w Katowicach studio fotograficzno-reklamowe, potem otworzyła atelier w Warszawie. W 1958 r. zdecydowała się na wyjazd do Kanady. Tam znów stworzyła dobrze prosperujące atelier fotograficzne, brała udział w konkursach, wystawach, malowała.

Reklama
Reklama

Po śmierci Janiny Mokrzyckiej w 2006 r. na jej kanadyjski ślad wpadła Karolina Puchała-Rojek, współorganizatorka wystawy. Zdjęcia pochodzą z rodzinnego archiwum, które Instytutowi Sztuki podarował Lech Mokrzycki, mąż artystki.

Galeria Przypis, Instytut Sztuki PAN, ul. Długa 28, w godz. 9 – 15

Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Film
Cały filmowy świat w Berlinie. Startuje Berlinale
Film
„Ołowiane dzieci” od dziś na Netfliksie. To serial inspirowany prawdziwą śląską historią
Film
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Wybitny aktor miał 86 lat
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama