Jakie znaczenie dla rozwoju gospodarczego naszego kraju, szczególnie terenów przygranicznych, ma lokalny handel z zagranicą?
Całkiem spore. Regiony przygraniczne, zwłaszcza graniczące z Niemcami na zachodzie Polski, ale też przy pozostałych granicach z krajami unijnymi i Ukrainą. Wydatki cudzoziemców w województwach sąsiadujących z Ukrainą odpowiadają ok. 3 proc. PKB. Wydatki obcokrajowców przyjeżdżających z Niemiec odpowiadają prawie 2,5 proc. łącznego PKB województw zachodniopomorskiego, lubuskiego i dolnośląskiego. Dolnośląskie dodatkowo sąsiaduje z Czechami, więc jeśli doliczylibyśmy ruch z Czech, to byłoby jeszcze więcej. Ogólnie handel ma dla obszarów przygranicznych całkiem spore znaczenie, aczkolwiek nie aż tak duże jak przed pandemią.
I pewnie nie takie jak w latach dziewięćdziesiątych XX wieku?
Danych z tamtych lat nie mamy, ale to były zupełnie inne czasy. Wtedy ten handel był czasami nielegalny, np. sprzedaż papierosów do Niemiec, a teraz Niemcy mogą przyjechać i kupić, co chcą. Co ciekawe, na zachodniej granicy dalej ważnym towarem są papierosy. Główny Urząd Statystyczny (GUS) szacuje, że w 2024 r. obcokrajowcy wydali na zakup papierosów w Polsce 3,5 mld zł – z czego 2,8 mld zł to podatki, które zasiliły budżet państwa. A przecież kupują oni też inne wyroby akcyzowe jak alkohol i paliwa.
Jak już wspomniałem, na turystykę zakupową mocno wpłynęła pandemia i towarzyszące jej ograniczenia w przemieszczaniu się. Po pandemii handel przygraniczny już nie wrócił do takiego poziomu jak w 2019 r. Wynika to też z wojny na Ukrainie, której efektem jest zamknięcie ruchu na granicy z Rosją i Białorusią, ale nawet jeśli pominąć ten fakt, to znaczenie i tak jest mniejsze, niż było.
Skoro mówimy o papierosach, to kontynuując ten wątek – jakie towary dominują w handlu przygranicznym?
Tu ujawnia się problem z zestawieniami GUS-u. GUS dzieli wydatki na cztery kategorie. Pierwsza to żywność i napoje bezalkoholowe. Druga to wyroby tytoniowe i napoje alkoholowe. I tu można jeszcze znaleźć dane z rozbiciem osobno na papierosy i alkohol. Trzecia kategoria to towary nieżywnościowe, w której mieści się wszystko inne, np. meble, paliwo, narzędzia itd. Wreszcie czwarta to usługi. Największe znaczenie mają towary nieżywnościowe. To jest bardzo szeroka kategoria i tak naprawdę nie wiemy, na które z nich obcokrajowcy wydają najwięcej. Jesteśmy trochę skazani na informacje z różnych mediów, które piszą na temat tego, co przyjeżdżają kupować ludzie z zagranicy. Struktura tych zakupów się zresztą zmienia. W zależności od kursu walutowego, konkretnej sytuacji, pewne towary mogą nabierać znaczenia w wymianie przygranicznej, a inne je tracić.
Na pewno, zwłaszcza przy granicy zachodniej, spory udział w wydatkach na towary nieżywnościowe mają paliwa. Widać to w relacjach z tamtejszych przygranicznych gmin, gdzie wciąż powstają nowe stacje paliw. Niemcy przyjeżdżają tankować swe auta, co wynika z tego, że mamy paliwo o kilkanaście do dwudziestu proc. tańsze niż w Niemczech. Wynika to z tego, że mamy niższą akcyzę, bo cena paliw bez podatków jest wyższa w Polsce niż w Niemczech.