Wczoraj agencja ratingowa Standard & Poor’s obniżyła długoterminowy rating Portugalii do A- z A+, a następnie aż o 3 stopnie rating papierów greckich, do BB+/B, co oznacza, że są one uznawane już za „śmieciowe”.
[wyimek] Przed południem [b]rentowność greckich obligacji 2-letnich wzrosła do 21 procent[/b], ponieważ inwestorzy wyprzedawali grecki dług lokując pieniądze w postrzegane jako "bezpieczne schronienie" niemieckie obligacje. [/wyimek]
Obecnie papiery greckie są przez S&P oceniane tak jak rumuńskie i gorzej niż obligacje Kazachstanu, Węgier czy Islandii. W tym miesiącu rating Grecji obniżyły już agencje Moody’s i Fitch. Po decyzji S&P koszt ubezpieczenia pięcioletnich greckich papierów wzrósł wczoraj do rekordowego poziomu 821 pkt bazowych. Obniżka ocen wiarygodności kredytowej Grecji i Portugalii przyczyniła się do osłabienia euro wobec dolara. Wieczorem za europejską walutę trzeba było zapłacić 1,3182 dol., czyli o 1,5 proc. mniej niż rano. Osłabił się także złoty. Stracił do euro ok. 5 gr. Rentowność polskich obligacji wzrosła zaś o ok. 5 pkt bazowych, co zwiększa koszt obsługi polskiego długu.
Decyzja S&P wywołała też przecenę na europejskich giełdach – indeksy traciły najmocniej od ponad dwóch miesięcy. Źle zareagowały też giełdy w USA – straciły na zamknięciu po ok. 2 proc. Komunikat S&P pojawił się już po zamknięciu GPW.
Agencja S&P obawia się, że Grecja nie zdoła zredukować długu. Przewiduje, że wzrośnie ze 115 proc. PKB w 2009 r. do 124 proc. w 2010 r. i 131 proc. w 2011 r. Wzrost PKB Grecji do 2016 r. będzie oscylował wokół zera.