Do czerwca Polska musi implementować unijne rozporządzenie i dyrektywę, przyjęte w?czerwcu 2014 r., dotyczące reformy rynku usług audytorskich. Przedstawiciele branży, którzy wzięli udział w debacie otwierającej ceremonię wręczenia nagród dla najlepszych audytorów w rankingu „Rzeczpospolitej", przyznali, że cały czas na rynku panuje niepewność odnośnie do zakresu zmian i ich skutków.

Implementację przepisów unijnych na polskim gruncie przygotowuje Ministerstwo Finansów. Projekt ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie został przekazany do dyskusji publicznej po południu w dniu debaty – trafił do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania.

Newralgiczne obszary

– Mam nadzieję, że zaproponowane założenia ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie spotkają się z bardzo pozytywnym odzewem wszystkich zainteresowanych. Już teraz zapraszamy do merytorycznej dyskusji i apelujemy o konstruktywną krytykę – powiedziała Joanna Dadacz, dyrektor Departamentu Rachunkowości i?Rewizji Finansowej w?Ministerstwie Finansów oraz członek Komisji Nadzoru Audytowego.

Podkreśliła, że w wyniku dyskusji ministerstwo nie znowelizowało przepisów, tylko zaproponowało projekt całkowicie nowej ustawy.

Dadacz zaznaczyła, że nowe założenia uwzględnią część dotychczasowych uwag i postulatów zgłaszanych przez interesariuszy. Przypomniała, że konsultacje w sprawie obowiązkowej implementacji rozporządzenia i?dyrektywy prowadzone są od dłuższego czasu. W pierwszym etapie, jesienią zeszłego roku, resort przedstawił projekt założeń do zmian w ustawie o biegłych rewidentach. Odbyła się też konferencja uzgodnieniowa.

– Do przedstawionych przez nas wtedy propozycji zostało zgłoszonych wiele uwag, jak również postulaty, by nie rozszerzać niektórych zmian poza sektor JZP (jednostki zainteresowania publicznego, czyli m.in. spółki publiczne i instytucje finansowe: banki, zakłady ubezpieczeń, fundusze i towarzystwa emerytalne, fundusze inwestycyjne – red.) – powiedziała Dadacz.

Przedstawiciele audytorów zasygnalizowali kilka newralgicznych obszarów, które będą podlegać modyfikacji.

Po pierwsze, chodzi o usługi dodatkowe świadczone przez firmy audytorskie. Rekompensują one w pewnym stopniu coraz niższe przychody z działalności podstawowej. Co więcej, zarówno firmy audytorskie, jak i badane podmioty będą musiały partycypować we wzroście kosztów nadzoru instytucji państwa nad rynkiem po zmianie przepisów. Poziom tych obciążeń wciąż nie jest określony.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

– Niestety, nie widać zmiany tendencji, jeśli chodzi o ceny za usługi audytorskie, szczególnie w segmencie JZP. To niepokoi w kontekście spodziewanego wzrostu kosztów po wdrożeniu reformy, zarówno po stronie firm audytorskich, jak i naszych klientów. Branża oczywiście oczekiwałaby, żeby ceny audytu wzrosły do poziomu adekwatnego wobec rzeczywistych kosztów – powiedziała Agnieszka Ostaszewska, partner w dziale audytu i usług doradczych PwC.

Udział przychodów z działalności stricte audytorskiej w sprzedaży ogółem z roku na rok jest coraz niższy – a nowe przepisy to ryzyko ograniczenia możliwości dywersyfikacji biznesu.

– Rzeczywiście, w związku ze spadkiem stawek z działalności podstawowej rośnie odsetek innego rodzaju usług w przychodach. Reforma audytu rozumiana przez regulatorów rynku europejskiego idzie w kierunku ograniczenia prac dodatkowych. To przecież naturalne, że firmy dywersyfikują działalność. Jeśli dojdzie do ograniczenia tej możliwości – co firmy audytorskie będą mieć w zamian? – zastanawiał się Artur Żwak, partner w dziale audytu EY.

Bariera dla mniejszych

– Będzie „czarna lista" usług zakazanych dla badanych JZP oraz katalog usług dozwolonych warunkowo dla JZP i nie JZP. Będą też limity na wynagrodzenia z tytułu usług dozwolonych świadczonych dla badanych JZP oraz limity na wynagrodzenie na wszystkie usługi świadczone dla jednego klienta w JZP i w nie JZP. Myślę, że te propozycje będą dobrze odebrane przez środowisko – powiedziała Joanna Dadacz.

Na rynku usług dominuje „wielka czwórka". Jak zmiany przepisów mogą wpłynąć na kształt rynku? – Nie spowodują dekoncentracji, zmiany raczej stworzą nowe bariery dla mniejszych podmiotów, co będzie skutkować dalszą konsolidacją sektora. Część firm obsługujących jeden czy dwa podmioty może się w ogóle wycofać, ważąc ryzyko kontroli ze strony nadzoru publicznego – powiedział Krzysztof Burnos, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Dodał, że pewną możliwość daje tzw. audyt połączony. – Jako samorząd oczekiwalibyśmy wzmocnienia regulacji w tym zakresie – dodał.

Zauważalną w ostatnich latach tendencją w branży jest mocny spadek liczby biegłych rewidentów.

– Z punktu widzenia młodych ludzi wchodzących na rynek pracy głównym problemem jest relatywnie długi czas, jaki musi upłynąć, zanim uzyska się tytuł biegłego rewidenta. To wymaga pewnego poświęcenia, tymczasem z drugiej strony możliwości rozwoju i wysokiego wynagrodzenia oferuje takim osobom biznes – powiedział Piotr Sokołowski, partner w dziale audytu Deloitte. – Mniejsza liczba osób zatrudnianych w naszej branży nie oznacza, że to są osoby gorzej wykwalifikowane. Do zawodu przychodzą osoby, które są zdecydowane na taką ścieżkę kariery, skupione stricte na rozwijaniu się w tym obszarze – dodał.

Poprawa jakości

Latem zmieniają się też przepisy dotyczące raportowania w spółkach giełdowych. Możliwość nałożenia dotkliwych kar finansowych zostanie rozszerzona na członków rad nadzorczych. Czy może się to negatywnie odbić na jakości obsady rad – a co za tym idzie, komitetów audytów?

– Myślę, że zmiany przepisów i perspektywa sankcji finansowych za niedopełnienie obowiązków spowodują poprawę jakościową funkcjonowania rad nadzorczych. W organach będą zasiadać ludzie świadomi swojej roli i odpowiedzialności, z adekwatnym wykształceniem i doświadczeniem w biznesie i finansach. W tej chwili nie zawsze po drugiej stronie mamy takich partnerów – powiedział Marek Gajdziński, partner ds. rozwoju biznesu w KPMG.

Artur Żwak podkreślił, że zmiany w przepisach w funkcjonowaniu firm audytorskich, jak i obowiązków informacyjnych wyrastają z tego samego przekonania – poprawy jakości systemu raportowania finansowego przez spółki, co jest istotne zwłaszcza z punktu widzenia inwestorów mniejszościowych.

– Rola komitetów audytu musi wzrosnąć. Prawa i obowiązki wynikające z ustawy zostaną rozszerzone, obejmą nie tylko biegłych rewidentów, ale i JZP. Zwiększenie odpowiedzialności komitetów audytu wpłynie na poprawę współpracy podmiotów i członków komitetów audytu z biegłymi rewidentami. Zmiany spowodują położenie większego nacisku na odpowiednią obsadę komitetów audytu i w efekcie zwiększenie profesjonalizmu tych gremiów – podkreśliła Joanna Dadacz.

Debatę prowadziła

Katarzyna Kucharczyk,

dziennikarka „Rzeczpospolitej"

Piotr Sokołowski | partner w dziale audytu Deloitte

Zarząd/kierownik badanej jednostki poza księgami rachunkowymi oraz niezbędnymi dokumentami ma obowiązek udostępnić biegłemu rewidentowi wszelkie inne dokumenty, jak również udzielić wyczerpujących informacji – niezbędnych do wydania opinii o badanym sprawozdaniu. Bywa, że zarząd może niechętnie ujawniać informacje kluczowe dla bezpieczeństwa i interesu spółki lub też informować audytora o istotnych zdarzeniach zbyt późno – pozostawiając niewiele czasu na ich zrozumienie i niezbędne procedury badania czy wręcz uniemożliwiając wykonanie tych prac. Niestety, w dalszym ciągu nie w każdej spółce działają odpowiednie procedury i kontrole wewnętrzne pozwalające w sposób szybki i prawidłowy ujmować zdarzenia gospodarcze oraz przygotować sprawozdania i niezbędną dokumentację. Usprawnienia wprowadzane przez zarządy wpłyną na jakość i szybkość przygotowywanej informacji, a tym samym na jakość współpracy z audytorem. To szczególnie istotne w przypadku spółek giełdowych, gdzie system kontroli wewnętrznej jest oceniany również przez rady nadzorcze. Bywa, iż audytor musi się zmierzyć ze zbyt optymistycznymi założeniami zarządu przy wycenie aktywów i pasywów czy też stanowiskiem niezgodnym z dopuszczalnymi rozwiązaniami w myśl standardów badania oraz zasad rachunkowości, co też wpływa na przebieg badania i jego czasochłonność. Dobrą praktyką międzynarodową jest ścisła współpraca z audytorem w trakcie całego roku finansowego i bieżąca komunikacja pozwalająca na analizowanie złożonych kwestii przed rozpoczęciem badania. Widzimy, że w tym kierunku zmierzają również polskie grupy kapitałowe. —kmk

> Monika Bartoszewicz | partner i szef działu audytu ogólnego w KPMG w Polsce

Ostatnie lata były okresem wielu zmian na rynkach finansowych. Zmieniły się również oczekiwania w stosunku do audytorów. Mimo że to nie jakość badania przyczyniła się do kryzysu ekonomicznego ostatnich lat, stało się jasne, że otoczenie oczekuje od branży audytorskiej ciągłego podnoszenia jakości pracy i lepszego komunikowania rezultatów badania. Reakcją na zmiany tych oczekiwań jest silniejszy nadzór ze strony regulatorów i wprowadzenie nowych standardów wykonywania rewizji finansowej, do których należy zaliczyć przyjęty w kwietniu 2014 r. pakiet regulacji Unii Europejskiej w zakresie reformy rynku audytorskiego. Wymogi, jakie niesie za sobą ta reforma, a także wprowadzenie do powszechnego stosowania międzynarodowych standardów badania, zmienią na zawsze krajobraz rynku audytorskiego w Polsce. Niezależnie jednak od czynników prawnych i kwestii odpowiedzialności biegły rewident musi się skoncentrować na tych elementach sprawozdawczości, które najbardziej wpływają na wartość w biznesie. Audytor musi rozumieć czynniki kształtujące wartość biznesową swojego klienta, aby potwierdzić ich jakość, gdyż taka jest potrzeba rynku. Z kolei audyt jako profesja musi podążać w kierunku tworzenia nowych modeli raportowania i świadczenia usług, które odpowiadają potrzebom rozwijającego się otoczenia biznesowego, wykorzystując możliwości, jakie dają tzw. big data i systemy analizowania danych. Już teraz narzędzia data & analytics, które stosują największe firmy audytorskie, są w stanie objąć wszystkie informacje finansowe klienta, aby poprzez analizę milionów transakcji zidentyfikować nieprawidłowości oraz kluczowe obszary ryzyka na potrzeby badania, a klientowi dostarczyć kompleksowe wnioski na temat funkcjono wania jego organizacji.

—kmk

>Artur Żwak | partner w dziale audytu EY

W rankingu „Rz" jednym z ważniejszych kryteriów są przychody uzyskane z przeprowadzonych badań, przeglądów i innych usług zastrzeżonych prawnie tylko dla biegłych rewidentów. Nie są to jednak jedyne przychody uzyskiwane przez podmioty uprawnione do badania sprawozdań. Firmy z sieci międzynarodowych, w tym tzw. wielkiej czwórki, prowadzą wiele czynności na zlecenie swojej sieci. Ze względu na postępującą globalizację – również informacji i raportowania finansowego – istotna część audytów może być wykonywana bezpośrednio w centrach usług wspólnych, zwłaszcza w rozproszonych środowiskach finansowych dużych grup kapitałowych. Dlatego część badania koncernów międzynarodowych, które posiadają swoje centra usług księgowych, może się odbywać w Polsce. To nie jest wizja przyszłości, tak się dzieje już dzisiaj i polscy biegli rewidenci oraz młodzi adepci tego zawodu w Polsce mają możliwość pracy w globalnym środowisku, wymiany doświadczeń, ale również pokazania tego, że polski audytor może być lepszy niż jego kolega lub koleżanka za jednym z oceanów. Dodatkowo w celu zagwarantowania rozwoju firmy audytorskie poszukują również innych źródeł przychodów, które mogą uzyskać w oparciu o ich wiedzę ekspercką i doświadczenie. Mogą to być usługi doradztwa podatkowego czy ogólnie biznesowego, usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych czy usługi szkoleniowe. Różna jest też struktura organizacyjna biznesów, które prowadzą. Dochodzi do tego jeszcze fakt, iż nie wszystkie firmy audytorskie mają rok finansowy równy kalendarzowemu, a to właśnie na takich danych oparty jest ranking audytorów „Rz". —kmk

Krzysztof Szułdrzyński | partner zarządzający audytem w PwC

Malejąca liczba biegłych rewidentów, coraz mniej firm audytorskich, spadające ceny za audyt sprawozdań, bardziej restrykcyjne przepisy podwyższające ryzyko badań i koszty ich przeprowadzania – tak dzisiaj rysuje się sytuacja branży w Polsce. W ciągu ostatnich czterech lat liczba biegłych rewidentów zmniejszyła się o 15 proc. O tyle samo zmniejszyła się też liczba podmiotów badających sprawozdania. Pomimo rosnących wymogów regulacyjnych wynagrodzenia z tytułu wykonywania czynności rewizji finansowej od 2011 r. systematycznie spadają. Co ciekawe, to specyfika rynku polskiego, gdzie w dalszym ciągu mamy problem ze zrozumieniem i dostrzeganiem wartości dostarczanej rynkowi przez niezależny audyt. Kryterium cenowe pozostaje dominujące, często jedyne przy wyborze biegłego rewidenta. Przy takim podejściu rynku na pewno potrzebne jest wzmocnienie nadzoru pełnionego przez regulatora, weryfikującego i propagującego wysoką jakość audytu. Planowane zmiany dotyczące składu, kompetencji i obowiązków komitetów audytu oraz nowego sposobu raportowania mogą się przyczynić do lepszego zrozumienia wartości wnoszonej przez audyt. Kolejne wprowadzane zmiany, takie jak obowiązkowa rotacja, ograniczenie usług, które może świadczyć na rzecz klienta, oraz nałożenie limitów wynagrodzeń za te dodatkowe usługi w kontekście opisanej sytuacji rynku, mogą się przyczynić do jeszcze większej koncentracji, dalszego spadku liczby firm i zainteresowania zawodem. Rosnąca pracochłonność badań, zwiększone ryzyko wykonywania zawodu, wyższe opłaty i konieczność inwestycji, m.in. w nowe technologie, są czynnikami, które w każdym zdrowo funkcjonującym biznesie muszą przełożyć się na cenę usługi. —kmk