W 2024 r. łączne przychody firm audytorskich biorących udział w rankingu „Rzeczpospolitej” wyniosły 7,4 mld zł. Były o 6,3 proc. wyższe niż rok wcześniej. Z jednej strony oznacza to dynamikę ponaddwukrotnie przewyższającą zeszłoroczne tempo wzrostu PKB. Ale z drugiej rynek audytu w latach poprzednich rósł znacznie szybkiej. W 2023 r. o 18 proc., w 2022 r. – aż o 20 proc., a w pięciu wcześniejszych latach – średnio o 11 proc.
To drugi taki rok. Audyt odbija
Głębsza analiza przynosi ciekawy obraz. Przychody firm audytorskich pochodzą z różnych źródeł. Na sam audyt w ostatnich latach przypadło około jednej piątej całego rynku. W 2024 r. było to prawie 23 proc. wobec 21 proc. w 2023, 2022 i 2021 r.
We wcześniejszych latach audyt rósł znacznie wolniej niż cały rynek, a imponująca dynamika całego rynku była zasługą boomu na usługi doradcze. Było to szczególnie widoczne po kontrowersyjnych zmianach w przepisach, nakładających na firmy audytorskie i biegłych rewidentów dodatkowe obowiązki i restrykcje. 2023 r. był pierwszym, w którym segment stricte audytowy wyraźnie odbił. Wzrósł o prawie 19 proc. (a cały rynek o wspomniane już 18 proc.), do niemal 1,5 mld zł. Co pokazują najnowsze dane? W 2024 r. widać kontynuację tej tendencji. Przychody z samego audytu urosły o 14,7 proc., do prawie 1,7 mld zł. Czyli ponad dwa razy szybciej niż cały rynek.
Kto jest największy
W dwóch poprzednich rankingach trzem firmom udało się przekroczyć poziom miliarda złotych całkowitych przychodów. Rok temu o krok od tego pułapu było KPMG i teraz właśnie go przekroczyło. Najwyższymi przychodami (1,59 mld zł) w zeszłorocznym rankingu mogło pochwalić się EY Polska, ale tuż za nim było PwC (1,58 mld zł) z imponującą dynamiką wzrostu. W najnowszej edycji rankingu PwC wysunęło się już na pozycję lidera. Jego przychody za 2024 r. wyniosły 1,75 mld zł (urosły o 11 proc.).
– Polski rynek audytu przeżywa okres wzrostu i stabilizacji. Popyt na usługi audytowe utrzymuje się na wysokim poziomie mimo spowolnienia gospodarczego – mówi Paweł Wesołowski, partner PwC Polska z działu audytu.
W tegorocznym zestawieniu na drugim miejscu mamy EY z przychodami o wartości 1,64 mld zł, o niespełna 3 proc. wyższymi niż rok wcześniej. Trzecią pozycję utrzymało Deloitte Audyt, które urosło o 1,2 proc., do 1,49 mld zł. To dynamika symboliczna, ale i tak zasługuje na uznanie, zważywszy na fakt, że Deloitte Audyt w ostatnich dwóch latach zmagał się z zawirowaniami związanymi z decyzją Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego, będącej pokłosiem afery GetBacku. Czwartą firmą audytorską pod względem przychodów w Polsce jest KPMG, który może pochwalić się 11,1-proc. wzrostem, do prawie 1,1 mld zł.
– Rynek usług audytorskich na przestrzeni ostatnich lat podlegał wielu zmianom i wyzwaniom. Do najbardziej znaczących można zaliczyć dynamiczny rozwój technologii wykorzystywanych przy badaniu sprawozdań finansowych, w tym opartych na algorytmach sztucznej inteligencji, które w znaczący sposób wpływają na jakość przeprowadzonych badań – podkreśla Rafał Wiza, partner w dziale audytu w KPMG w Polsce.
Próg 100 mln zł przychodów poza wielką czwórką przekracza jeszcze pięciu audytorów: Grant Thornton, Grupa Rödl & Partner, BDO, Baker Tilly TPA oraz Forvis Mazars.
Już od kilku lat widać, że firmy audytorskie średniej wielkości rosną w Polsce w siłę. Dane za 2024 r. to potwierdzają. Średnia dynamika wzrostu przychodów w tej grupie była wyższa od tempa wzrostu rynku. Mocno widać to w segmencie samego audytu – tu średni audytorzy zwiększyli przychody przeciętnie aż o 30 proc. A przypomnijmy – sam segment audytu urósł o niespełna 15 proc. Szczególnie mocno urosły takie firmy, jak KPW, RSM, Moore, PKF Polska, HLB, 4Audyt i Grant Thornton.
Średni audytorzy dobrze radzą sobie m.in. w segmencie JZP, czyli jednostek zainteresowania publicznego.
– Mam wrażenie, że sytuacja się ustabilizowała, a udział audytorów średniej wielkości na stałe wpisze się w rynek usług audytorskich podmiotów JZP. Średniej wielkości firmy audytorskie stały się ważnym graczem i są postrzegane jako rzetelny uczestnik tego rynku, a ich badania dają gwarancję jakości – mówi Lidia Skudławska, partner zarządzający Moore Polska.
Wtóruje jej Roman Seredyński, partner zarządzający UHY ECA. – Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że firmy audytorskie średniego rozmiaru są w stanie badać sprawozdania finansowe firm z WIG20. Wynika to przede wszystkim z coraz szerzej dostępnych narzędzi IT do analizy dużych baz danych oraz znacznego rozwoju firm średniego rozmiaru w segmencie JZP – mówi Seredyński.
Czytaj więcej
To już XXIV edycja corocznego Rankingu audytorów „Rzeczpospolitej”. Miejsca na podium się nie zmieniły. Liderem pozostaje PwC. Największe firmy wio...
Ile waży audyt
Krajobraz rynku jest mocno zróżnicowany pod kątem „wagi” samego audytu w całkowitych przychodach firm. Jak już wspomniano, średnio stanowi on około jednej piątej całego rynku. W trzech firmach z wielkiej czwórki też oscyluje w okolicach tego poziomu. Mowa o PwC (22,4 proc.), EY (19,5 proc.) oraz KPMG (23,5 proc.). Natomiast w Deloitte jest o połowę niższy. Według danych za 2024 r. wynosi niespełna 11 proc.
Natomiast na przykład w BDO audyt odpowiada za ponad połowę całkowitych przychodów (52,2 proc.). Udział tego segmentu jest w przypadku tej firmy o kilka punktów procentowych wyższy niż w 2023 r. – w zeszłym roku przychody BDO z audytu mocno urosły: o ponad 14 proc., do 68,7 mln zł.
Dobry rok ma za sobą też PKF Consult, którego łączne przychody urosły o 31,2 proc., do 80,7 mln zł, a z samego audytu o 34,3 proc., do niemal 42 mln zł, co stanowiło 52 proc. łącznych przychodów.
Jeszcze większy, bo aż 72-proc., jest udział audytu w przychodach UHY ECA. Ta firma również może pochwalić się wysoką, dwucyfrową dynamiką wzrostu.
W przypadku niemal 30 firm biorących udział w naszym rankingu audyt odpowiada za ponad 90 proc. przychodów, a w kilku za 100 proc.
Wielka czwórka
Łączne przychody wielkiej czwórki w 2024 r. urosły o 343 mln zł, do niemal 6 mld zł. Względem 2023 r. to wzrost o nieco ponad 6 proc. Czyli praktycznie taki sam jak dynamika całego rynku.
Zeszłoroczny wzrost wielkiej czwórki był niższy niż w latach poprzednich. W ujęciu nominalnym jej łączne przychody zarówno w 2022 r. jak i w 2023 r. urosły o 0,8 mld zł.
Udział wielkiej czwórki w całym rynku audytu od dwóch lat oscyluje w okolicach 80–81 proc.
Jeśli spojrzymy na segment stricte audytowy, to tam wielka czwórka w 2023 r. miała przychody rzędu 1,03 mld zł, co dawało jej prawie 70 proc. tego rynku. W 2024 r. poszły w górę o 9,8 proc., do 1,13 mld zł. Urosły o prawie 5 pkt proc. wolniej niż rynek. W efekcie udział wielkiej czwórki w samym audycie spadł o 3 pkt proc., do niespełna 67 proc. Nie zmienia to jednak faktu, że dominacja czterech największych firm audytorsko-doradczych na polskim rynku jest niezaprzeczalna.
Ceny będą dalej rosły
Klienci zaakceptowali zwyżkę cen za usługi audytorskie, obserwowaną w ostatnich latach, spowodowaną wzrostem inflacji i kosztów pracy, gdyż dotyczyła ona całego rynku i w zasadzie wszystkich branż.
– Wzrasta zrozumienie, głównie ze strony organów nadzorczych spółek, że zmiany w standardach i regulacjach powodują wzrost wymogów i presję na audytora, co przekłada się na jego większy nakład pracy i finalny koszt – mówi Jarosław Bochenek, partner Forvis Mazars Polska.
Cena za audyt w dzisiejszych czasach jest pochodną dwóch zasadniczych zmiennych. Pierwsza to wynagrodzenie członków zespołu w kontekście czasu poświęconego na badanie sprawozdania finansowego. Druga to nakłady ponoszone na rozwój narzędzi IT wykorzystywanych w pracy.
– Oba te czynniki wykazują nadal istotne wzrosty kosztów. Dotyczy to zwłaszcza poziomu wynagrodzeń, co wynika z niekorzystnych zmian demograficznych. W całej Europie brakuje młodych osób do pracy. Czyli, zgodnie z prawem rynku, malejąca podaż będzie powodować, że najprawdopodobniej koszty pracy będą wzrastać szybciej niż inflacja – mówi Seredyński. Jego opinię podzielają inni przedstawiciele branży.
– Ceny za usługi audytorskie rosną i będą rosły. Wysokie koszty pracy oraz technologia to główne czynniki wpływające na wzrost cen. Mimo że technologia AI może przynieść oszczędności w obszarach wsparcia, w obszarach merytorycznych korzyści są mniej widoczne – podsumowuje Jan Letkiewicz, partner zarządzający Grant Thornton.