Rośnie potężny, nowy rynek w polskim e-handlu

Rekordowy boom na odroczone płatności za zakupy w sieci. Rodzimi internauci znaleźli się na celowniku giganta.

Publikacja: 16.08.2021 21:00

Rośnie potężny, nowy rynek w polskim e-handlu

Foto: Adobe Stock

Rynek płatności odroczonych, nazywanych też BNPL (z ang. buy now, pay later) wystrzelił. Eksperci nie mają wątpliwości – to najgorętszy z internetowych trendów w Polsce i na świecie. Za oceanem ledwie doszło do wartej prawie 30 mld dol. akwizycji Afterpay przez Square, gigantów branży, a już w Polsce rynek BNPL zaczyna buzować. W środę nad Wisłę wchodzi globalny lider tego sektora – szwedzka Klarna. Firma, założona przez mającego polskie korzenie Sebastiana Siemiątkowskiego, rzuci wyzwanie m.in. Twisto oraz licznym polskim startupom (np. PayPo, czy TryPay).

Zakupy ratalne i na kredyt są już passe

Dzięki Klarnie, która wyceniana jest na ponad 45 mld dol., działające w sieci sklepy będą mogły zaoferować kupującym online usługę „kup teraz, zapłać za 30 dni". Odroczenie (bez odsetek i opłat dla konsumentów) to nowy magnes na kupujących online. Obecnie szacuje się, że globalnie 2 proc. transakcji e-commerce realizowanych jest w formule BNPL, ale w Europie ten odsetek sięga 7 proc., a np. w Australii – 10 proc. – podaje FIS Global. Wedle prognoz w latach 2020–2027 rynek ten będzie rósł w tempie 21 proc. rocznie. A fakt, że w ub.r. w Szwecji, rodzimym rynku Klarny, z usług odroczonych płatności korzystano przy niemal co czwartym zakupie online, tylko pokazuje trend.

Za usługę BNPL płacą e-sklepy, które wdrożą takie rozwiązanie (na polskojęzycznej stronie Klarny można przeczytać, że to 2,99 proc. od transakcji plus 50-groszowa opłata). Ale nie zniechęca to sprzedawców, bo rośnie wielkość i wartość koszyka.

Co więcej, widać początki wojny o klienta. BNPL oferuje bowiem coraz więcej operatorów, jak np. Allegro Pay, PayU, Dotpay czy Przelewy24. Z kolei TryPay wprowadził platności odroczone dla przedsiębiorców (w modelu B2B) z możliwością odłożenia spłaty na 60 dni.

Adam Miziołek, country manager Twisto w Polsce (spółka w br. została kupiona przez australijskiego potentata branży – firmę Zip – za równowartość blisko 0,5 mld zł), przekonuje, iż wejście Zip i Klarny do naszego kraju nie dziwi, ponieważ BNPL to dynamicznie rozwijający się sektor, na którym jest miejsce dla kolejnego podmiotu.

– Wejście Zip i Klarny jest jasnym sygnałem dla rynku e-commerce o ogromnym potencjale odroczonych metod płatności w Polsce. Ten rynek po prostu nie jest jeszcze zagospodarowany przez instytucje finansowe. Pojawienie się kolejnych podmiotów zbiega się m.in. z wejściem Amazona na polski rynek. Wszystko wskazuje na zaostrzenie się konkurencji oraz wzrost inwestycji w sektorze e-commerce, a w efekcie wzrost udziałów e-handlu w wydatkach Polaków – zaznacza nasz rozmówca.

Wiele wskazuje na to, że sprzedaż ratalna albo na kredyt znajdzie się w cieniu nowego trendu. Z analizy portalu Fintek wynika, że w 2020 r. z metody buy now, pay later korzystało ok. 400 tys. polskich konsumentów, a rynek ten ma potencjał sięgający nawet 3,5 mln klientów.

Zamawiaj i przymierzaj, zapłacisz za miesiąc

Z ubiegłorocznego badania Twisto wynika, że płatności odroczone są dostępne już w 30 proc. największych sklepów internetowych w naszym kraju (w 2019 r. usługę BNPL oferowało 24 proc.). Do tego grona dołączyło właśnie Zalando.

– Popularność płatności odroczonych wzrasta, także w Polsce. Takie udogodnienie jest szczególnie ważne w przypadku zakupów modowych, gdzie klient chce mieć możliwość przymierzenia produktu przed podjęciem ostatecznej decyzji. W związku z tym naturalnym krokiem dla nas było zaoferowanie odroczonych płatności polskim klientom – mówi Dawid Pożoga, Regional Lead na Polskę w Zalando. I przytacza dane Federacji Konsumentów, z których wynika, że 19 proc. naszych rodaków uważa odroczone płatności za wygodny sposób płacenia za e-zakupy. W którą stronę rynek zmierza, pokazuje przykład Francji, gdzie już dziś BNPL to najpopularniejsza forma transakcji na platformie Zalando.

W poniedziałek odroczone płatności – we współpracy ze startupem PayPo – uruchomił Empik. Karol Ignatowicz, dyrektor ds. e-commerce w tej sieci, prognozuje dalszy wzrost udziału kanałów sprzedaży online. – A odroczone płatności są tym jego elementem, który wesprze nasze starania w jak najlepszym zagospodarowaniu nadchodzącego wzrostu e-handlu – podkreśla.

– Zainteresowanie odroczonymi płatnościami rośnie – przyznaje Radosław Nawrocki, prezes PayPo (usługi BNPL tej firmy nad Wisłą docierają już do klientów ponad 20 tys. e-sklepów, a w sumie skorzystało z tej formy płatności już ponad 500 tys. osób). A na dowód wskazuje, iż tylko w br. spółka zrealizowała przeszło 3 mln transakcji przy użyciu tej formy płatności, czyli tyle, ile przez cały 2020 r.

Lista firm, które dołączyły do usług BNPL w ostatnich miesiącach jest bardzo długa – są na niej m.in. grupa VRG (wspólnie z PayPo wprowadziła opcję „kup teraz – zapłać za 30 dni" w sklepach online i aplikacji mobilnej marek Vistula i Wólczanka, a wkrótce podobną usługę uruchomi dla marki Bytom), ale również Komputronik (usługę uruchomił fintech PragmaGO) czy R-GOL.com – największy sklep piłkarski online w naszym kraju (wdrożenie we współpracy z fintechem Smartney i operator płatności Blue Media), a nawet sieć POLOmarket (w kooperacji z PayU oferuje odroczenia sięgające 45 dni).

Rynek płatności odroczonych, nazywanych też BNPL (z ang. buy now, pay later) wystrzelił. Eksperci nie mają wątpliwości – to najgorętszy z internetowych trendów w Polsce i na świecie. Za oceanem ledwie doszło do wartej prawie 30 mld dol. akwizycji Afterpay przez Square, gigantów branży, a już w Polsce rynek BNPL zaczyna buzować. W środę nad Wisłę wchodzi globalny lider tego sektora – szwedzka Klarna. Firma, założona przez mającego polskie korzenie Sebastiana Siemiątkowskiego, rzuci wyzwanie m.in. Twisto oraz licznym polskim startupom (np. PayPo, czy TryPay).

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Ekonomia
Słowacja szuka nowych czołgów
Ekonomia
Wytwarzanie powiększa zysk Enei
Ekonomia
Polskie firmy umierają. Co rozkłada na łopatki polskich przedsiębiorców?
Ekonomia
Witold M. Orłowski: Słodkie kłamstewka
Ekonomia
Spadkobierca może nic nie dostać
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy