Podporządkowane europejskie obligacje bankowe mogą w tym roku zyskać na popularności, bo inwestorzy szukają wyższych zwrotów w sytuacji, gdy oprocentowanie mniej ryzykownych papierów korporacyjnych jest rekordowo niskie.
Popyt na obligacje, traktowane jako bezpieczne schronienie przed kryzysem dłużnym w strefie euro, zepchnął w ubiegłym roku rentowności do rekordowo niskiego poziomu. A ponieważ ceny obligacji rosną, gdy rentowności spadają, niektórzy inwestorzy zanotowali sowite zyski.
Jednak rentowności nie mogą już spaść dużo niżej, więc potencjalne zwroty w 2013 roku będą ograniczone, chyba że zarządzający funduszami będą bardziej skłonni do kupwania bardziej ryzykownych instrumentów. W tej sytuacji niektórzy obserwatorzy sądzą, że podporządkowane obligacje bankowe mogą stać się atrakcyjną alternatywą, mimo że w przypadku upadłości banku obligatariusze stoją niemal na końcu kolejki, wyprzedzając jedynie akcjonariuszy.
– W sytuacji gdy rentowności są bardzo niskie, coraz więcej inwestorów będzie podążać tą drogą – powiedział Oliver Judd, analityk w firmie Aviva Investors, która zarządza aktywami o wartości 274 miliardów funtów (439,47 miliarda dolarów).
– Nastroje wokół europejskiego sektora bankowego się poprawiają. A jeżeli inwestorzy lepiej myślą o wiarygodności kredytowej banków, to będą bardzie zainteresowani kupnem obligacji podporządkowanych – powiedział Simon Adamson, ekspert ds. sektora bankowego w firmie analitycznej CreditSights.
– Jeżeli spojrzy się na niektóre dzisiejsze wyceny, mogą się one wydawać niespecjalnie atrakcyjne, biorąc pod uwagę przyszłe ryzyko, więc w tym momencie bardziej doceniamy bankowe obligacje uprzywilejowane – powiedziała Annabel Rudebeck, szefowa działu kredytów o ratingu inwestycyjnym w Rogge Global Partners, londyńskiej spółce zarządzającej aktywami, która dysponuje instrumentami finansowymi o wartości 50 miliardów euro.
Inni twierdzą, że europejskie obligacje bankowe wciąż są zbyt ryzykowne, biorąc pod uwagę marne perspektywy ekonomiczne regionu i fakt, że kryzys fiskalny w danym kraju może się przełożyć na problemy jego banków.
– Kupujesz obligacje bankowe tylko wtedy, gdy uważasz, że obligacje rządowe i cała gospodarka danego kraju są stabilne, a my w to nie wierzymy – powiedział Ben Bennett, analityk kredytowy w spółce Legal & General Investment Management, która nadzoruje aktywa warte 381 miliardów funtów.
—Ben Edwards i Carol Dean
Tłum. TK