Reklama

Od 11 grudnia na GPW można handlować energią

GPW, rozpoczynając handel energią, tworzy konkurencję dla istniejącej od 10 lat Towarowej Giełdy Energii

Publikacja: 11.12.2010 00:42

Od 11 grudnia na GPW można handlować energią

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak

Decyzja szefów Giełdy Papierów Wartościowych nie jest niespodzianką, bo pierwsze informacje pojawiły się latem. GPW najpierw kupiła platformę obrotu energią od Polskiej Grupy Energetycznej – kilka tygodni temu, a handel uruchamia 11 grudnia.

– Decyzja GPW jest zaskakująca z kilku powodów, choćby dlatego, że to nasz akcjonariusz, a na rynku europejskim są tendencje tworzenia giełd o zasięgu regionalnym – mówi „Rz” prezes Towarowej Giełdy Energii Grzegorz Onichimowski. I zapewnia, że nie obawia się konkurencji, bo niezależnie od stawek ci sami klienci najpewniej i tak będą korzystać z obu giełd.

Choć Polska stała się jedynym krajem w UE, który ma dwie konkurencyjne giełdy energii, to pomysł ten zyskał poparcie ministra skarbu Aleksandra Grada, mimo że Skarb Państwa jest udziałowcem TGE. Ale nieoficjalnie mówi się, że chce sprzedać swoje akcje, podobnie jak PGE, która już od ponad dwóch miesięcy szuka na nie nabywców. Zainteresowane wejściem do akcjonariatu TGE są zachodnie giełdy energii. Potencjalnie nabywcą udziałów od TGE może zostać właśnie GPW.

Pojawiają się też informacje o planie przejęcia przez GPW udziałów w giełdzie energii od Polskiej Grupy Energetycznej. – Skoro takie informacje pojawiają się w prasie, to może zarząd GPW powinien się zdecydować, czego oczekuje. Czy chce z nami konkurować, czy być głównym akcjonariuszem? – mówi prezes Onichimowski.

TGE, której wartość szacuje się na ok. 120 mln zł, zyskała na znaczeniu gdy w sierpniu weszły w życie nowe przepisy prawa energetycznego. Nakładają one na wytwórców (elektrownie) obowiązek sprzedaży znacznej części produkcji w otwartych przetargach i przez giełdę. Zarząd TGE informuje o zwiększeniu obrotów. Giełda osiągnie w tym roku znacznie lepsze – nawet o 30 proc. – wyniki niż w ubiegłym. 2009 TGE zakończyła zyskiem netto w wysokości ponad 10 mln zł.

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]URZĄD REGULACJI ENERGETYKI kontra spółki[/srodtytul]

Regulator sprawdza transakcje na giełdzie energii. Zdaniem wiceprezesa Urzędu Regulacji Energetyki Marka Woszczyka istnieje ryzyko, że transakcje nie do końca są transparentne. – Dlatego analizujemy wyniki aukcji, zwłaszcza organizowanych na zlecenie kupujących i przyglądamy się firmom biorącym w nich udział – powiedział. Zgodnie z prawem energetycznym elektrownie muszą zapewnić publiczny, równy dostęp do wyprodukowanej energii dla wszystkich odbiorców działających na rynku.

W aukcjach, które giełda organizuje na zlecenie jakiejś spółki obrotu, może się okazać, że jedyną akceptowalną ofertą jest ta złożona przez producenta z tej samej grupy kapitałowej. Zatem formalnie transakcja odbywa się przez giełdę, ale w praktyce tylko sankcjonuje transakcję między spółkami należącymi do tego samego koncernu. To wypacza ideę zawartą w prawie energetycznym. Obowiązek giełdowy nałożono bowiem, by ukrócić handel energią między spółkami w ramach jednego koncernu po ustalonych z góry cenach. [/ramka]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama