Reklama
Rozwiń
Reklama

Portugalia mocniej zaciska pasa

Portugalski parlament uchwalił projekt oszczędnościowego budżetu na 2014 rok. Budżet zakłada redukcję wydatków oraz zatrudnienia i zarobków w sektorze publicznym, a także obniżenie najwyższych emerytur oraz zmniejszenie uposażeń byłych polityków

Publikacja: 26.11.2013 22:00

Portugalia mocniej zaciska pasa

Foto: Bloomberg

Zatwierdzenie budżetu poprzedziły liczne protesty w całym kraju. W trakcie głosowania nad budżetem przed parlamentem w Lizbonie demonstrowało tysiące ludzi, domagając się dymisji rządu Pedra Passosa Coelho.

Za ustawą budżetową głosowali deputowanych rządowej koalicji (Partia Socjaldemokratyczna i centroprawicowa Partia Ludowa), która w 230-osobowym parlamencie ma 132 posłów. Za odrzuceniem głosowała lewicowa opozycja.

Drastyczne cięcia

Nowy budżet przewiduje dalsze drastyczne oszczędności, których domagają się od Lizbony jego kredytodawcy, czyli tzw. trojka: Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i UE.

Budżet zakłada redukcję wydatków oraz zatrudnienia i zarobków w sektorze publicznym. Oczekuje się, że pozwoli on poczynić oszczędności rzędu 3,9 mld euro, czyli odpowiadające 2,3 proc. portugalskiego PKB.

Najwięcej za sprawą nowej ustawy budżetowej stracą emeryci oraz pracownicy sfery publicznej. Osoby zarabiające powyżej 675 euro od stycznia będą otrzymywać mniej o 2,5-12 proc. Zaplanowano też zwolnienie 3 proc. pracowników spółek państwowych i administracji samorządowej.

Reklama
Reklama

Z kolei emerytury wyższe niż 1350 euro zostaną okrojone o 3,5-10 proc. Dodatkowo, o 10-12 proc., zmniejszone zostaną emerytury otrzymywane po zmarłym współmałżonku, a od nowego roku podwyższony zostanie wiek emerytalny z 65 do 66 lat.

Ograniczy też zarobki byłych polityków; utracą oni dożywotnią emeryturę z tytułu sprawowanych funkcji publicznych, jeśli ich dodatkowe miesięczne zarobki przekroczą 2 tys. euro.

Budżet przewiduje zmniejszenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z 25 do 23 proc. Poza tym firmy, których dłużnicy ociągają się z uregulowaniem należności będą miały dwa lata na zapłacenie podatku VAT. Przewidziano również nowe stawki podatkowe przy zakupie samochodów osobowych dla podmiotów gospodarczych; podatek zależnie od wartości auta wyniesie 15-35 proc.

Użytkownicy pojazdów napędzanych gazem będą po raz pierwszy musieli uiszczać akcyzę; wyniesie ona 53 euro za każde 1000 litrów. Wzrośnie akcyza na olej napędowy - z 66,32 euro do 67 euro, a także wszystkie rodzaje benzyny - z 89,12 euro do 91 euro.

Od nowego roku obowiązywać będzie w Portugalii specjalny podatek dla spółek energetycznych, który w 2014 r. ma przynieść budżetowi 100 mln euro. Wzrósł też specjalny podatek od pasywów banków - z 0,05 proc. do 0,07 proc.

Według założeń budżetowych w 2014 r. spodziewany jest wzrost gospodarczy na poziomie 0,8 proc. Deficyt ma zmniejszyć się do 4 proc., natomiast zadłużenie publiczne spaść do 126,6 proc. Oczekuje się również rekordowego w historii tego kraju bezrobocia, na poziomie 17,7 proc.

Reklama
Reklama

Protesty na ulicach

Głosowaniu nad projektem budżetu towarzyszyły protesty w całym kraju. We wtorek po południu pod parlamentem zgromadziło się kilka tysięcy manifestantów, którzy domagali się dymisji rządu Coelho oraz zerwania podpisanej w 2011 r. umowy kredytowej z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Unią Europejską. Protest zorganizowała największa lewicowa centrala związkowa CGTP. Demonstranci domagali się także rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.

W kilku portugalskich miastach protestowali również nauczyciele, taksówkarze oraz pracownicy transportu miejskiego.

Polityka rygoru finansowego, która przekłada się między innymi na podwyżki podatków i cięcia wydatków, obniżyła dramatycznie stopę życiową Portugalczyków, spowolniła gospodarkę i doprowadziła do bezrobocia, które sięgnęło 16,3 proc.

Portugalia otrzymała już w 2011 roku taki pakiet wart 78 mld euro, gdy kraj stanął na krawędzi bankructwa. Kredytodawcy zmusili Lizbonę do wdrażania dotkliwych reform, aby naprawić finanse publiczne oraz przekonać inwestorów o wiarygodności portugalskiego długu.

Zgodnie z tym programem reform Portugalia ma powrócić do pozyskiwania pieniędzy z rynku obligacji w połowie 2014 roku. Ale mimo trzech lat polityki rygoru papiery dłużne tego kraju są oceniane przez agencje ratingowe jako "śmieciowe", a rentowność 10-letnich obligacji nadal utrzymuje się na poziomie 6 proc. Jeśli inwestorzy nie nabiorą zaufania do portugalskiej gospodarki, Lizbona będzie zmuszona ponownie zabiegać o pomoc finansową od trojki.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama