Oblała maturę przez błąd egzaminatora. Kto zapłaci za stracone wakacje i studia

Absolwenci szkół średnich skutecznie kwestionują wyniki matur. Są pomyłki o kilkadziesiąt procent.

Aktualizacja: 30.08.2023 11:01 Publikacja: 30.08.2023 03:00

Oblała maturę przez błąd egzaminatora. Kto zapłaci za stracone wakacje i studia

Foto: Adobe Stock

W tym roku komisje egzaminacyjne zarejestrowały aż 41 630 wniosków o wgląd do prac maturalnych. Jeden z nich złożyła maturzystka, która oblała egzamin pisemny z języka polskiego. Najpierw wniosła do okręgowej komisji egzaminacyjnej o ponowne sprawdzenie jej pracy, a gdy to nie pomogło – o odwołanie do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego. Gdy już napisała egzamin poprawkowy, nadeszła wiadomość – maturę jednak zdała, i to na 72 proc. Sprawę nagłośnił Paweł Lęcki, nauczyciel polskiego z jednej z trójmiejskich szkół.

– Nie wszyscy uczniowie chodzą na wglądy, nie wszyscy odwołują się, nie mamy żadnej pewności, jak tak naprawdę kształtują się wyniki. Przecież gdy ktoś miał 67 proc., nie będzie kwestionował wyniku – podkreśla w mediach społecznościowych Paweł Lęcki.

Uczelnia powinna uwzględnić lepszy wynik z poprawki matury

A kilka punktów mniej na maturze może przekreślić plany na przyszłość. Absolwent nie dostanie się na studia. Teoretycznie uczelnia powinna uwzględnić lepszy wynik z poprawki matury. Zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym i nauce uczelnia uwzględnia bowiem możliwość przeprowadzania rekrutacji uzupełniającej dla osób, które ubiegały się o przyjęcie na studia I stopnia lub jednolite studia magisterskie na danym kierunku na rok akademicki, na który jest przeprowadzana rekrutacja, oraz których wynik egzaminu maturalnego z danego przedmiotu lub przedmiotów został podwyższony w wyniku weryfikacji.

– W tym roku na UJ wpłynęło już 38 wniosków osób, których wynik egzaminu maturalnego podwyższono, ale takie wnioski wciąż są składane. Na razie dla dziesięciu z nich uwzględnienie oznaczało przyjęcie na studia. W zeszłym roku zgłosiło się do nas 67 osób, których wyniki matury zostały poprawione. 36 z nich wpisano na listę studentów. Uwzględniamy wszystkie wnioski osób, które uzyskały co najmniej taki wynik egzaminów, jak osoba z najsłabszym wynikiem, która została przyjęta, niezależnie od tego, ile miejsc przewidziano na roku – mówi Piotr Szumliński, dyrektor Centrum Wsparcia Dydaktyki UJ.

Z doświadczeń stowarzyszeń reprezentujących uczniów wynika, że nie wszędzie jest tak różowo. Barierą może też być, że abiturient musi wnieść opłatę rekrutacyjną na studia, wiedząc, że osiągnął słaby wynik na maturze, a nawet jej nie zdał. Aby po weryfikacji wyniku dostać się na uczelnie, musi wcześniej wziąć udział w rekrutacji.

Czytaj więcej

Wyniki matur do podważenia. Jak złożyć odwołanie

Maturzyści są coraz bardziej świadomi swych praw

– Zarejestrowaliśmy wnioski osób, które na egzaminie maturalnym otrzymały zero procent. Maturzyści są coraz bardziej świadomi swych praw – mówi Piotr Szumliński. Jeśli spełnią wymogi rekrutacji, uczelnia powinna ich przyjąć.

– Nie powinno dojść do poszkodowania maturzystki w rekrutacji. Jeśli uczelnia zaniechała stworzenia możliwości rekrutacji takich osób, może to rodzić po jej stronie odpowiedzialność odszkodowawczą – podkreśla dr Aleksander Jakubowski z Wydziału Prawa i Administracji UW.

Maturzyści zastanawiają się, czy mogą pozwać OKE.

– Zadośćuczynienie mogłoby być rozważane, gdyby maturzysta bezpośrednio wskutek błędnych wyników egzaminu maturalnego doznał uszczerbku na zdrowiu (np. przeszła załamanie psychiczne, zawał) – uważa Aleksander Jakubowski.

– Dla wniesienia powództwa o odszkodowanie niezbędnym byłoby z kolei wykazanie szkody. Absolwentka musiałaby wykazać, że poniosła określone koszty – dodaje Beata Patoleta, adwokat.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Czarnek dzięki swym błędom wspomógł rozwój nauki prawa

Wgląd do pracy maturalnej

O wgląd do pracy można wystąpić w ciągu sześciu miesięcy od ogłoszenia wyników. Jeśli po przejrzeniu pracy maturzysta stwierdzi, że przyznano mu za mało punktów, ma dwa dni robocze na złożenie wniosku o ponowne sprawdzenie pracy. Dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej informuje pisemnie o wyniku weryfikacji sumy punktów w terminie 14 dni od dnia otrzymania wniosku.

Jeżeli suma punktów została podwyższona, dyrektor OKE ustala nowy wynik egzaminu maturalnego i wydaje nowe świadectwo lub aneks.

Gdy odwołanie nie przyniosło skutku, a maturzysta jest przekonany, że ma rację, ma siedem dni na złożenie odwołania do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Łukasz Korzeniowski, prezes Stowarzyszenia Umarłych Statutów, działacz na rzecz praw ucznia

W tym roku wyjątkowo dużo osób zdecydowało się obejrzeć swe prace maturalne i zweryfikować wynik egzaminu. I słusznie – komisje egzaminacyjne zmieniały wyniki. Jednak wielu nie zdążyło już przedstawić korzystniejszych wyników w szkołach wyższych. Miejsca zostały zajęte. Choć prawo zobowiązuje uczelnie do rekrutacji uzupełniającej dla osób, które ubiegały się o przyjęcie na studia i których wynik egzaminu maturalnego podwyższono, nie zawsze się to udaje. Co uczelnia, to inny regulamin rekrutacji i terminy. Maturzyści tracą rok – nie dostają się na wymarzone studia lub idą na inny kierunek. Uczniowie, którzy ponieśli szkodę w związku z zaniżeniem wyniku matury powinni dochodzić od komisji egzaminacyjnej odszkodowania. Dojazdy do OKE, opinie ws. egzaminów czy czesne za studia to duże koszty. Komisje powinny też wynagrodzić absolwentom krzywdę związaną ze stresem. Czekamy na pierwsze procesy. Dotąd takich nie było.

Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności