Japonia czuje się zagrożona przez Rosję i Koreę Płn. Chce zbliżenia z NATO

Pogłębiająca się współpraca wojskowa między Koreą Północną a Rosją sprawia, że Japonia musi wypracować sobie bliższe związki z NATO, w związku z rosnącą liczbą zagrożeń dla bezpieczeństwa w regionie - powiedział w rozmowie z agencją Reutera premier Fumio Kishida.

Publikacja: 09.07.2024 09:58

Władimir Putin i Kim Dzong Un

Władimir Putin i Kim Dzong Un

Foto: Sputnik/Mikhail Metzel/Kremlin via REUTERS

Kishida wyraził też obawę ze względu na domniemaną rolę Chin we wspieraniu wysiłku wojennego Rosji na Ukrainie, chociaż nie wymienił Państwa Środka z nazwy.

Premier Japonii ostrzega: To co stało się na Ukrainie, może wydarzyć się w Azji

„Bezpieczeństwo euroatlantyckie i indo-pacyficzne są nierozerwalnie związane, a rosyjska agresja przeciw Ukrainie i pogłębiająca się współpraca wojskowa (Rosji) z Koreą Północną wyraźnie o tym przypominają” - stwierdził japoński premier.

„Japonia jest zdeterminowana, by wzmocnić swoją współpracę z NATO i swoimi partnerami” - podkreślił Kishida, który został zaproszony na szczyt Sojuszu, który 9 lipca zaczyna się w Waszyngtonie.

Czytaj więcej

NATO zadeklaruje, że droga Ukrainy do Sojuszu jest "nieodwracalna"?

Zdaniem premiera Japonii świat „nie powinien tolerować prób zakłócenia ustanowionego porządku międzynarodowego podejmowanych przez niektóre kraje”. Ostrzegł, że to co dzieje się dziś na Ukrainie może wydarzyć się jutro w Azji wschodniej. Wezwał też do współpracy w mierzeniu się z nowymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa, które przekraczają granice geograficzne, takimi jak cyberataki czy konflikty w przestrzeni kosmicznej.

Na szczyt NATO, oprócz Japonii, zaproszono też przywódców Korei Południowej, Australii i Nowej Zelandii — przypomina Reuters.

Prezydent Korei Południowej, Yoon Suk Yeol, w rozmowie z agencją Reutera mówił, że Seul chce w czasie szczytu zająć się zagrożeniem, jakie stwarza dla Europy Korea Północna pogłębiająca współpracę z Rosją.

Geograficzne granice (strefy) „euroatlantyckiej” i „indo-pacyfiku” nie są już odpowiednie do zapewnienia globalnego pokoju i bezpieczeństwa. Japonia i jej partnerzy z rejonu Indo-Pacyfiku mogą odegrać ważną rolę dla sojuszników z NATO z tej perspektywy

Fumio Kishida, premier Japonii

W ubiegłym miesiącu Rosja i Korea Północna podpisały umowę o partnerstwie strategicznym, która przewiduje m.in. że każda ze stron udzieli wsparcia drugiej stronie, jeśli ta padnie ofiarą agresji. Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej, mówił w tym kontekście o sojuszu wojskowym, ale Władimir Putin nie użył tego słowa.

USA i kraje Zachodu oskarżają Koreę Północną o to, że kraj ten od pewnego czasu wspiera rosyjską agresję przeciw Ukrainie dostarczając Moskwie amunicję artyleryjską i rakiety. Rosja i Korea Północna zaprzeczają tym oskarżeniom.

Japonia czyni aluzję do wspierania Rosji przez Chiny

Waszyngton oskarża też Chiny o dostawy dronów i komponentów do rakiet oraz zdjęć satelitarnych Rosji, wspierając w ten sposób rosyjskie działania zbrojne na Ukrainie bez dostarczania bezpośredniej pomocy wojskowej. Pekin zapewnia, że nie dostarcza broni żadnej ze stron.

Nie wskazując Chin, Kishida powiedział agencji Reutera, że „niektóre kraje” przekazują Rosji towary podwójnego zastosowania (czyli takie produkty, które mogą być wykorzystane zarówno przez branże „cywilne”, jak i wojskowe) co podtrzymuje możliwość prowadzenia przez Moskwę działań zbrojnych na Ukrainie. 

- Trzeba stawić czoła takim sytuacjom w sposób wieloaspektowy i strategiczny, przyjmując szeroką perspektywę, która bierze pod uwagę całą gamę międzynarodowych aktorów wspierających rosyjskie próby zmiany status quo siłą - stwierdził premier Japonii.

„Geograficzne granice (strefy) 'euroatlantyckiej' i 'indo-pacyfiku' nie są już odpowiednie do zapewnienia globalnego pokoju i bezpieczeństwa. Japonia i jej partnerzy z rejonu Indo-Pacyfiku mogą odegrać ważną rolę dla sojuszników z NATO z tej perspektywy” - podkreślił Kishida. 

Kishida wyraził też obawę ze względu na domniemaną rolę Chin we wspieraniu wysiłku wojennego Rosji na Ukrainie, chociaż nie wymienił Państwa Środka z nazwy.

Premier Japonii ostrzega: To co stało się na Ukrainie, może wydarzyć się w Azji

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Król Karol III napisał list do Donalda Trumpa. Treści nie ujawniono
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Dyplomacja
Joe Biden nazwał Wołodymyra Zełenskiego "Putinem". Jest reakcja Kremla
Dyplomacja
Korea Południowa oburzona, że Japonia uważa jej kawałek za swój
Dyplomacja
Finlandia będzie odsyłać uchodźców do Rosji? Przyjmie ustawę niezgodną z konstytucją
Dyplomacja
Rosja zmieni doktrynę użycia broni atomowej? Komentarz Kremla