153 kraje ONZ chcą zawieszenia broni w Strefie Gazy. Joe Biden ostrzega Izrael

Izrael może stracić poparcie świata w wyniku masowych bombardowań cywilów w Strefie Gazy - powiedział prezydent USA, Joe Biden, podczas spotkania z darczyńcami wspierającymi jego kampanię wyborczą.

Publikacja: 13.12.2023 05:25

Joe Biden mówi, że Izrael zaczyna tracić poparcie świata

Joe Biden mówi, że Izrael zaczyna tracić poparcie świata

Foto: AFP

We wtorek ONZ wezwała do natychmiastowego, humanitarnego zawieszenia broni w Strefie Gazy.

153 państwa ONZ wsparły rezolucję wzywającą do zawieszenia broni w Strefie Gazy

Rezolucję w tej sprawie przyjęło Zgromadzenie Ogólne ONZ. Za rezolucją zagłosowały 153 państwa, 23 się wstrzymały, a 10 państw - w tym USA i Izrael - było przeciw.

Polska zagłosowała za zawieszeniem broni w Strefie Gazy.

USA i Izrael sprzeciwiają się zawieszeniu broni twierdząc, że da ono czas Hamasowi na przegrupowanie sił.

Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie jest wiążąca, ale ma znaczenie polityczne, ponieważ oddaje to, jak światowa opinia publiczna postrzega wojnę toczącą się w Strefie Gazy.

Podobną rezolucję na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ zablokowały w ubiegłym tygodniu Stany Zjednoczone, dysponujące w RB ONZ prawem weta.

Czytaj więcej

Joe Biden może zapłacić porażką w wyborach za wojnę na Bliskim Wschodzie

Władze Autonomii Palestyńskiej przyjęły rezolucję ZO ONZ z zadowoleniem i wezwały kraje świata, by te wywierały presję na Izraela w sprawie zawieszenia broni. Przedstawiciel Hamasu, Izzat El-Reshiq, w wydanym oświadczeniu wezwał Izrael do "przerwania agresji, ludobójstwa i czystek etnicznych" na Palestyńczykach.

Joe Biden mówi, że Izrael zaczyna tracić międzynarodowe poparcie

Tymczasem Biden, w czasie spotkania z darczyńcami w Waszyngtonie, przekonywał, że Izrael ma wsparcie "większości świata", w tym USA i UE, ale "zaczyna tracić to poparcie przez masowe bombardowania, które mają miejsce" w Strefie Gazy.

Biden mówił też, że Izrael nie może jednoznacznie odrzucać idei niepodległego palestyńskiego państwa.

18 205

Tylu Palestyńczyków miało zginąć w czasie izraelskich działań odwetowych w Strefie Gazy

Wspólne oświadczenie ws. sytuacji w Strefie Gazy wydali przywódcy Australii, Kanady i Nowej Zelandii. Domagają się oni zawieszenia broni i podkreślają, że "ceną pokonania Hamasu nie może być dalsze cierpienie palestyńskich cywilów". Przywódcy trzech państw podkreślili też, że popierają prawo Palestyńczyków do samostanowienia, ale zastrzegają, że Hamas nie może mieć udziału w przyszłych rządach w Strefie Gazy.

Wojna Izraela z Hamasem rozpoczęła się od ataku Hamasu na Izrael z 7 października, w którym zginęło 1 200 osób, a ok. 240 zostało uprowadzonych do Izraela jako zakładnicy. W izraelskich działaniach odwetowych prowadzonych od tego czasu zginąć miało co najmniej 18 205 Palestyńczyków, a niemal 50 tys. Palestyńczyków zostało rannych - podaje Ministerstwo Zdrowia ze Strefy Gazy.

W Strefie Gazy nadal przebywa ponad 100 izraelskich zakładników. We wtorek Izrael ogłosił, że spośród 134 osób przebywających w niewoli Hamasu, 19 zostało uznanych za zmarłych, po tym jak w czasie działań izraelskiej armii znaleziono ciała dwóch zakładników.

Obecnie Izrael prowadzi działania militarne w południowej części Strefy Gazy, w rejonie miasta Chan Junus - wcześniej na południu schronienie znalazło wielu Palestyńczyków z północy.

W nocnych atakach powietrznych Izraela na cele w Chan Junus zginąć miało 11 osób, w tym dwoje dzieci. Z kolei w ataku na Rafah zginąć miały 22 osoby.

Dyplomacja
Iran poinformował USA o swoich planach dotyczących ataku na Izrael
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Dyplomacja
Unijny pakt migracyjny: Co dla Polski chce wywalczyć Donald Tusk?
Dyplomacja
USA: Donald Trump blokuje pomoc dla Ukrainy. Demokraci będą przed nim bronić spikera?
Dyplomacja
Były sekretarz stanu w administracji Trumpa zabrał głos ws. pomocy dla Ukrainy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Dyplomacja
Ambasador Izraela w Polsce zabrał głos po wizycie w MSZ. "Szczere przeprosiny"