Białoruski przywódca mówił o swoim zaniepokojeniu rzekomymi planami NATO i Polski, by "rozczłonkować Ukrainę i zagarnąć jej zachodnią część".

- Niespodziewanie na Ukrainie mają miejsce interesujące zdarzenia. Wiecie to dobrze. My i wy powinniśmy być zaniepokojeni krokami, które (politycy zachodni - red.) podejmują, aby rozczłonkować Ukrainę. Jesteśmy zaniepokojeni faktem, że są gotowi - Polacy, kraje NATO - przyjść i zagarnąć zachodnią Ukrainę tak jak to było przed 1939 roku (zachodnia część obecnej Ukrainy znajdowała się wówczas w granicach II RP, pozostała część Ukrainy wchodziła w skład ZSRR - red.) - przekonywał Łukaszenko. 

Czytaj więcej

Zełenski w Davos: Rosja rozpoczęła wojnę w 2014 r. Tej w 2022 r. mogło nie być

- Ich strategia odnosi się też do zachodniej Białorusi. Dlatego jesteśmy zaalarmowani. Tak jak mówiłem, Ukraińcy będą musieli prosić nas, byśmy przeciwdziałali oddzielenia zachodniej części (kraju) i innych części od Ukrainy. Moje stanowisko w tej sprawie znacie. To nie są nasze problemy. To są ich problemu, które będą musieli rozwiązać - stwierdził białoruski przywódca.

Łukaszenko mówił też o "niezrozumiałym zachowaniu prezydenta Polski Andrzeja Dudy w Kijowie". - Przy okazji, w Polsce praktycznie o niczym on nie decyduje - mówił w kontekście wizyty polskiego prezydenta na Ukrainie i wystąpienia Dudy przed ukraińskim parlamentem.

Polacy i kraje NATO są gotowi przyjść i zagarnąć zachodnią Ukrainę tak jak to było przed 1939 roku

Aleksandr Łukaszenko, prezydent Białorusi

W przeszłości zarówno Łukaszenko, jak i szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow sugerowali - bez przedstawiania żadnych dowodów na potwierdzenie tych oskarżeń - że Polska może chcieć wykorzystać konflikt na Ukrainie, by zagarnąć zachodnią część terytorium sąsiada, np. pod pretekstem wysłania na Ukrainę misji pokojowje.