Reklama

Stosunki polsko-francuskie znów wychodzą z kampanii bardzo poturbowane

Morawiecki w finale kampanii wyborczej otwarcie atakował Macrona. Ale z powodu wojny w Ukrainie nie będzie zimy w relacjach z Paryżem.
Wobec ryzyka wojny w Ukrainie Francuzi zgodzili się na pierwszy od dziewięciu lat szczyt Trójkąta We

Wobec ryzyka wojny w Ukrainie Francuzi zgodzili się na pierwszy od dziewięciu lat szczyt Trójkąta Weimarskiego. 8 lutego wzięli w nim udział prezydent Andrzej Duda, kanclerz Olaf Scholz i prezydent Emmanuel Macron Thibault Camus / POOL / AFP

Foto: THIBAULT CAMUS

Reklama
Reklama
Reklama

Tym razem się udało. Depesze gratulacyjne dla Emmanuela Macrona pojawiły się w niedzielę na koncie twitterowym Andrzeja Dudy o 22.44 i Mateusza Morawieckiego o 22.56, podczas gdy Władimir Putin poczekał z tym do poniedziałku. Jesienią 2020 r., gdy polskie władze również postawiły na złego konia i liczyły na wygraną Donalda Trumpa, depesza z Warszawy nadeszła do Waszyngtonu tego samego dnia co z Moskwy.

Była też niejednoznaczna; zawierała pochwałę udanej kampanii Joe Bidena, nie jego wygranej. Tym razem ton przesłania okazał się wyraźnie cieplejszy niż to, co napisał rosyjski przywódca. Podczas gdy ten ostatni życzył Francuzowi sukcesów w misji publicznej, która go czeka, a także dobrego zdrowia, polski prezydent stwierdził, że „bardzo się cieszy, że będziemy mogli kontynuować dialog”. Premier pozostawał natomiast bardziej wycofany: „czas na wspólną pracę. Przyszłość Europy jest w naszych rękach”.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama