- Powinniśmy dać dyplomacji wszelkie szanse na sukces i wierzę, że istnieją realne sposoby rozwiązania naszych problemów związanych z bezpieczeństwem - mówił Biden w przemówieniu, które zaplanowano zaledwie kilka godzin wcześniej. Prezydent USA powiedział, że Stany Zjednoczone zaproponowały nowe zasady kontroli zbrojeń i transparentności, dodając, że „miałyby zastosowanie do wszystkich stron, zarówno NATO, jak i Rosji”.
- Jesteśmy gotowi do podjęcia praktycznych kroków, które mogą poprawić nasze wspólne bezpieczeństwo - mówił Biden. - Nie poświęcimy jednak naszych zasad - zastrzegł jednak od razu, dodając, że „państwa mają prawo do suwerenności i integralności terytorialnej, mają swobodę wyznaczania własnego kursu i wyboru, z kim się wiążą”.
- Ale to wciąż pozostawia dużo miejsca na dyplomację i deeskalację. Naszym zdaniem jest to najlepsza droga dla wszystkich stron - apelował. - Dopóki istnieje nadzieja na dyplomatyczne rozwiązanie, które zapobiegnie użyciu siły i uniknie niewiarygodnego ludzkiego cierpienia, będziemy starać się je realizować - dodał.
Czytaj więcej
„Rosja jest na dobrej drodze do osiągnięcia dwóch celów: zablokowania przyjęcia Ukrainy do NATO i specjalnego statusu dla separatystycznych regionó...
Biden przypomniał, że rosyjskie Ministerstwo Obrony informowało dziś, iż niektóre jednostki wojskowe opuszczają swoje pozycje w pobliżu Ukrainy. - Byłoby to dobre, ale jeszcze tego nie zweryfikowaliśmy - podkreślił. - Jeszcze nie zweryfikowaliśmy, czy rosyjskie jednostki wojskowe wracają do swoich baz. W rzeczywistości nasi analitycy wskazują, że pozostają one w bardzo niebezpiecznej pozycji - zaznaczył.
Prezydent USA zwrócił uwagę, że nadal w pobliżu granicy z Ukrainą pozostaje ponad 150 tys. rosyjskich żołnierzy. - Inwazja jest nadal możliwa - podkreślił.
Biden przekonywał też, że USA i NATO „nie są zagrożeniem dla Rosji”, podkreślając, że na Ukrainie nie ma rakiet. - Nie mamy, nie planujemy ich tam też umieszczać – powiedział. - Nie bierzemy na cel obywateli Rosji. Nie dążymy do destabilizacji Rosji - zadeklarował. Następnie zwrócił się do obywateli Rosji, mówiąc: „Nie jesteście naszym wrogiem i nie wierzę, że chcecie krwawej, wyniszczającej wojny z Ukrainą - krajem i narodem, z którymi łączą was tak głębokie więzy”.
Czytaj więcej
Ukraina zwróciła się do NATO o pomoc międzynarodową w przypadku ewentualnych katastrof na dużą skalę „o innym charakterze”, które mogłyby dotknąć l...
- Stany Zjednoczone będą bronić każdego cala terytorium NATO z całą mocą amerykańskiej siły. Atak przeciwko jednemu państwu NATO jest atakiem przeciwko nam wszystkim - stwierdził Biden, nawiązując do treści artykułu piątego traktatu północnoatlantyckiego.
Prezydent Biden ostrzegł, że w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę koszty ludzkie będą „ogromne”. - Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, spotka się to z przytłaczającym międzynarodowym potępieniem – powiedział. - Świat nie zapomni, jeśli Rosja wybierze niepotrzebną śmierć i zniszczenie. Atak na Ukrainę okaże się ciosem zadanym sobie samemu, a USA oraz nasi sojusznicy i partnerzy zareagują zdecydowanie - zapowiedział.
Biden nie odpowiedział na pytania dziennikarzy. - Będę was informował - zapowiedział tylko.