Z komunikatu rzecznika Departamentu Stanu wynika, że Blinken zapewnił szefa polskiej dyplomacji o "wsparciu USA dla Polski w obliczu cynicznego wykorzystywania imigrantów przez reżim Aleksandra Łukaszenki".
"Działania reżimu Łukaszenki zagrażają bezpieczeństwu, pogłębiają podziały i mają na celu odwrócenie uwagi od działań Rosji na granicy z Ukrainą" - czytamy w komunikacie wydanym przez Neda Price'a.
"Sekretarz Blinken i minister Rau zdecydowanie potępili instrumentalizację imigrantów i wezwali Łukaszenkę do tego, aby zajął się przyczynami, dla których Zachód nałożył sankcje na Białoruś - łamaniem praw człowieka i podstawowych wolności obywateli Białorusi" - głosi dalsza część komunikatu.
Blinken miał też "wyrazić głębokie uznanie dla wspierania przez Polskę suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy".
"USA, Polska i inni sojusznicy są zjednoczeni w obciążaniu Moskwy znaczącymi kosztami za jej agresje militarne (...)" - czytamy w komunikacie.
Czytaj więcej
Prezydent USA Joe Biden wyraził poważne zaniepokojenie w związku z kryzysem migracyjnym u granic Unii Europejskiej.
Od rana 8 listopada polskie władze alarmowały, że rozpoczyna się największa jak dotąd próba sforsowania siłą polskiej granicy, w związku ze zmierzaniem w stronę granicy tysięcy imigrantów. Grupy imigrantów miały być sformowane przez białoruskie władze, choć z pojawiających się później doniesień wynikało, że marsz na granicę był oddolną inicjatywą imigrantów. W poniedziałek po południu doszło do siłowych prób przekroczenia polskiej granicy, udaremnionych jednak przez polskie siły bezpieczeństwa.
Według informacji Radia Białystok z wieczora, 9 listopada, dwie kilkudziesięcioosobowe grupy imigrantów siłowo sforsowały granicę Polski. Informacje te potwierdził szef MON, Mariusz Błaszczak.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
W związku z sytuacją w rejonie przygranicznym stan wyjątkowy na swojej granicy z Białorusią wprowadziła, 9 listopada, Litwa.
USA wspierają Polskę w obliczu cynicznego wykorzystywania imigrantów przez reżim Aleksandra Łukaszenki
Na granicy Polski z Białorusią od 2 września obowiązuje stan wyjątkowy w związku ze zwiększoną presją migracyjną na granicę Polski na tym jej fragmencie. Presja ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, które sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę z Polską, a także granice z Litwą i Łotwą. Działania te są odpowiedzią reżimu w Mińsku na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.
W związku z sytuacją na granicy rząd podjął decyzję o budowie wysokiej na 5,5 metra zapory na granicy. Zapora ma powstać do połowy 2022 roku. 12 listopada decyzję o budowie ogrodzenia na granicy z Białorusią podjęła Łotwa. Z kolei Ukraina, w związku z kryzysem migracyjnym, skierowała na swoją granicę z Białorusią 8,5 tysiąca dodatkowych żołnierzy i funkcjonariuszy straży granicznej.Polski rząd podjął też działania dyplomatyczne w krajach, z których pochodzą imigranci docierający do Polski. W ich wyniku m.in. w Iraku zamknięto konsulaty Białorusi w Bagdadzie i Irbilu. Ponadto po rozmowach prowadzonych ze stroną turecką, wobec groźby unijnych sankcji, którymi mogłyby zostać objęte linie lotnicze Turkish Airlines, biletów na samoloty latające z tureckich lotnisk do Mińska, nie tylko linii Turkish Airlines, ale i białoruskiej Belavii, nie mogą już kupować obywatele Iraku, Syrii i Jemenu.