- Izrael nie będzie siedział cicho, gdy Iran buduje bazy na naszej północnej granicy (z Syrią) lub gdy Iran dostarcza zaawansowane systemy uzbrojenia organizacjom terrorystycznym - broń, która ma być użyta przeciwko nam - powiedział Lapid.
Szef MSZ Izraela mówił też, że stabilności w regionie nie uda się osiągnąć, dopóki Iran będzie obecny w Syrii i dopóki będzie "eksportował terror".
W marcu 2019 roku prezydent USA, Donald Trump uznał Wzgórza Golan za część terytorium Izraela
- Będziemy utrzymywać nasze zdolności do obrony w obliczu zagrożeń z Syrii i z innych miejsc - podkreślił Lapid.
Szef izraelskiej dyplomacji przyjmując do wiadomości, że Rosja ma interesy w regionie podkreślił, że potrzebny jest tam skuteczny mechanizm deeskalacji wojskowej między Moskwą i Jerozolimą.
Czytaj więcej
Nazwisko amerykańskiego prezydenta zdobi małe żydowskie osiedle na kontrolowanych przez Izrael Wzgórzach Golan. Premier Izraela odsłonił dziś "Wzgó...
W niedzielę rakieta rosyjskiej produkcji wystrzelona z Syrii spadła na terytorium Izraela. Dwa tygodnie wcześniej rosyjska armia poinformowała, że system obrony przeciwlotniczej, dostarczony przez Rosję Syrii, strącił 22 z 24 rakiet wystrzelonych przez Izrael.
Lapid, na pytanie jednego z rosyjskich dziennikarzy stwierdził też, że "Izrael nie rozważa i nigdy nie weźmie pod uwagę zwrotu Wzgórz Golan Syrii".
Izrael zajął Wzgórza Golan w czasie wojny sześciodniowej (1967) i od tamtego czasu je okupuje. W marcu 2019 roku prezydent USA, Donald Trump uznał ten region za część terytorium Izraela.
Lapid przybył do Moskwy w związku z 30. rocznicą nawiązania relacji między Izraelem a Rosją. Szef MSZ Izraela i szef MSZ Rosji zgodzili się co do tego, że prezydent Rosji, Władimir Putin i premier Izraela, Naftali Bennett, powinni wkrótce się spotkać.