Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało w mediach społecznościowych komunikat, w którym zdementowało doniesienia mówiące o wysyłaniu polskich żołnierzy w strefę działań zbrojnych na Ukrainie. To reakcja na wpis posła Romana Fritza – wiceprezesa Konfederacji Korony Polskiej i współpracownika Grzegorza Brauna – w którym polityk zasugerował, że w armii trwa „formowanie polskiego korpusu interwencyjnego”, który miałby wyjechać na Ukrainę.
Czytaj więcej
W ciągu najazdu na Ukrainę wzrosło zadowolenie Rosjan z życia i sięgnęło maksimum w ostatniej dekadzie.
Polscy żołnierze na Ukrainie? Fritz o „procederze formowania polskiego korpusu interwencyjnego”
Poseł Roman Fritz opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym oskarża Władysława Kosiniaka-Kamysza – wicepremiera i ministra obrony narodowej – o to, że chce wysyłać polskich żołnierzy w strefę działań zbrojnych w Ukrainie.
„Nie informował posłów na Sejm RP o procederze formowania polskiego korpusu interwencyjnego” – podkreśla Fritz, który do wpisu zamieszczonego w serwisie X załączył dokumenty. „Wzywam dzielne polskie żołnierskie rodziny: powstrzymajcie to szaleństwo! To nie jest nasza wojna, nie szargajcie życiem Polaków!” – apelował polityk.
Wojsko wyjaśnia. „Dezinformacja stanowi pożywkę dla rosyjskich ośrodków propagandowych”
Na wpis polityka ostro zareagowało w mediach społecznościowych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które kategorycznie zaprzecza pogłoskom. „W odniesieniu do nieprawdziwej informacji pojawiającej się w mediach społecznościowych dotyczącej rzekomego formowania polskiego korpusu interwencyjnego i rozpoczęcia przez władze wojskowe przygotowań do interwencji na Ukrainie, stanowczo dementujemy te nieuprawnione kłamstwa i manipulacje” – czytamy.
Czytaj więcej
Większość Polaków jest przeciwna wysłaniu polskich żołnierzy w ramach misji pokojowej na Ukrainę po zakończeniu wojny za wschodnią granicą Polski –...
Jak zaznaczono, „informacje zawarte w przytoczonym piśmie dotyczą wyselekcjonowanej grupy kilku żołnierzy Sił Zbrojnych RP, posiadających odpowiednie przygotowanie i warunki zdrowotne, którzy kierowani są na Ukrainę do wykonywania zadań, jakie Wojsko Polskie realizuje od dziesiątek lat w wielu rejonach świata” – wyjaśniono, wskazując, że chodzi o zabezpieczanie ambasady RP i attachatu wojskowego, zabezpieczanie wizyt przedstawicieli rządu, Ministerstwa Obrony Narodowej, Sił Zbrojnych RP, czy też o służbę w charakterze oficerów łącznikowych. „Jest to standardowa procedura stosowana od lat, dotycząca kierowania żołnierzy SZ RP do rejonów o podwyższonym ryzyku operacyjnym” – zapewniono.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych: To element wojny informacyjnej
„Publikacja takich dokumentów przez osoby nieuprawnione oraz rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji to nie tylko działanie nieodpowiedzialne, ale również skrajnie szkodliwe dla bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP oraz całego państwa” – czytamy we wpisie. „Tego rodzaju dezinformacja stanowi pożywkę dla rosyjskich ośrodków propagandowych i internetowych trolli, którzy aktywnie wykorzystują fałszywe narracje do rozbijania jedności społecznej oraz podważania wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej” – zaznaczono.
Czytaj więcej
„Czy polscy żołnierze powinni brać udział w ewentualnej misji pokojowej na Ukrainie?” - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla...
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zaznacza także, że „takie działania są elementem wojny informacyjnej, której celem jest osłabienie naszego państwa od wewnątrz”. „I muszą być traktowane z najwyższą powagą” – dodano.