W grudniu 2021 r. mieszkaniec Rybnika Oliwier Palarz wygrał proces w sprawie naruszenia dóbr osobistych przez  notoryczne przekraczanie normy jakości powietrza w tym mieście. Sąd Okręgowy w Gliwicach przyznał mu zadośćuczynienie od państwa - 30 tys. zł .

Sędzia podkreślił, że wyrok nie oznacza, że każdy może skutecznie domagać się zadośćuczynienia za smog. Przesłanką do dochodzenia roszczeń z tego tytułu nie może być samo przekroczenie dopuszczalnej normy powietrza. Sąd uznał jednak, że Oliwier Palarz w wystarczający sposób wykazał naruszenie swoich dóbr osobistych, a także związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy naruszeniem dobra a bezprawnym zachowaniem pozwanego tj. państwa polskiego.

Czytaj więcej

30 tys. zł za smog. Jest wyrok sądu

Pół roku wcześniej, w maju 2021 r., Sąd Najwyższy  rozstrzygnął pytanie prawne, które zadał rozstrzygający sprawę Palarza gliwicki sąd. SN uznał, że prawo do życia w czystym środowisku, do oddychania powietrzem spełniającym normy w miejscu zamieszkania, nie stanowi dobra osobistego, ale takie dobra osobiste jak zdrowie, wolność lub prywatność mogą być chronione w przypadku, gdy są naruszone z powodu działania środowiska niespełniającego ustanowionych norm (sygn. akt II CZP 27/20).

Teraz Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro chce podważyć wyrok korzystny dla mieszkańca Rybnika, gdyż jego zdaniem sąd nie ustalił, że doszło do faktycznego  naruszenia zindywidualizowanych dóbr osobistych.

Czytaj więcej

Nie ma rekompensaty za smog, ale może być za utratę zdrowia - uchwała SN

Nie przedstawił dokumentów

- Wyrok został oparty na ogólnym stwierdzeniu o przekraczaniu norm zanieczyszczenia powietrza w Polsce i w Rybniku. Sąd nie ustalił, kiedy, gdzie i ewentualnie w jakim stopniu te normy były przekroczone. W szczególności nie ustalił, czy były przekroczone w miejscu zamieszkania powoda co, jak twierdził, zmusiło go do rezygnacji z aktywności fizycznej na „świeżym powietrzu” - napisał PG w skardze nadzwyczajnej.

Zdaniem Ziobry, Oliwier Palarz dochodził  w zasadzie roszczeń w związku z obawami o zdrowie, co nie jest dobrem osobistym. Powód nie udowodnił zagrożenia lub naruszenia zdrowia, gdyż nie przedłożył w tym zakresie żadnych dowodów, a sąd II instancji oparł się jedynie na jego twierdzeniach.

- Okoliczności związane z pogorszeniem się samopoczucia powoda, nie zostały potwierdzone żadnymi dokumentami lekarskimi, a zeznania świadków w tym zakresie opierały się jedynie na relacjach przedstawionych przez powoda - twierdzi PG.

PG: same obawy to za mało

W skardze do SN podnosi, że za przejaw realnego naruszenia zindywidualizowanych dóbr osobistych powoda sąd uznał śledzenie informacji o zanieczyszczeniu powietrza, zakup urządzeń oczyszczających powietrze, uszczelnienie mieszkania, rezygnację z aktywności na świeżym powietrzu czy z wietrzenia pomieszczeń.

- Wskazane zachowania w społecznym odczuciu nie świadczą o naruszeniu dóbr osobistych, a Sąd winien był oddzielić realność tego naruszenia od subiektywnych odczuć powoda - twierdzi Zbigniew Ziobro.

Według Prokuratora Generalnego zgłoszone przez powoda roszczenie jest bezzasadne, a co najmniej nieudowodnione. Dlatego PG wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w tym zakresie.