W ubiegłym tygodniu odnotowano w Norwegii 357 nowych przypadków zakażeń, co stanowi najwyższy wynik od kwietnia. To nadal znacznie poniżej rekordowego tygodnia, gdy pod koniec marca w ciągu siedmiu dni było 1733 kolejnych zakażonych.

- Działamy tak, aby jak najszybciej każdy mógł żyć na tyle swobodnie, na ile jest to możliwe - powiedziała premier Erna Solberg.

- Wszystkie wyjazdy zagraniczne wiążą się z ryzykiem zakażenia - dodała szefowa norweskiego rządu.

W zeszłym tygodniu Norwegia wstrzymała się z realizacją planu dalszego otwierania społeczeństwa i wezwała swoich obywateli do powstrzymania się od podróży zagranicznych.

Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej, należy jednak do strefy Schengen. We wczesnej fazie pandemii obowiązywały w kraju jedne z najsurowszych ograniczeń w podróżowaniu , a następnie stopniowo znoszono je od czerwca.

Od soboty będzie obowiązywała 10-dniowa kwarantanna dla osób z Polski, Malty, Islandii, Cypru i Holandii, Wysp Owczych oraz niektórych regionów Danii i Szwecji. Podobne ograniczenia wprowadzono dla wracających z Hiszpanii, Francji, Szwajcarii i kilku innych państw.

Zalecenie, aby nie wyjeżdżać za granicę, pozostanie w mocy do 1 października.

Od początku epidemii w liczącej 5,4 mln mieszkańców Norwegii odnotowano 9750 zakażeń i 256 zgonów.