Gubernator Hawany, Reinaldo Garcia Zapata oświadczył, że liczba wykrywanych w Hawanie zakażeń spadła do średnio 21 dziennie w ciągu ubiegłego tygodnia. Współczynnik reprodukcji wirusa (R0) spadł do poziomu 0,87 - co oznacza, że epidemia jest w odwrocie.

Kuba, po pierwszej fali epidemii, wróciła do normalnego funkcjonowania już wiosną, ale co pewien czas w kraju pojawiały się ogniska koronawirusa SARS-CoV-2, które jednak były szybko opanowywane.

Obecnie ognisko epidemii istnieje jeszcze w prowincji Ciego de Avila.

Władze Kuby przekonują, że źródłem sukcesu w walce z epidemią jest system darmowej, publicznej służby zdrowia i stosowanie ścisłej izolacji chorych i osób, z którymi się kontaktowały.

Na Kubie wykryto ok. 6 tysięcy zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i 122 zgony z powodu COVID-19.

W ramach powrotu stolicy do normalności w przyszłym tygodniu w Hawanie znów zacznie działać komunikacja publiczna, sklepy będą otwarte w godzinach takich, w jakich otwierano je przed wprowadzeniem obostrzeń, a kawiarnie i restauracje będą mogły przyjmować klientów - przy czym zajętych będzie mogło być tylko 60 proc. dostępnych w nich miejsc.

Szkoły mają wznowić naukę stacjonarną w listopadzie.

Lotniska pozostaną zamknięte.

Obowiązkowe pozostanie noszenie masek i zachowywanie dystansu społecznego.

Licząca 2,2 mln mieszkańców Hawana ma na razie pozostać odizolowana od reszty kraju.