Ani sąd, ani generalny inspektor ochrony danych osobowych nie mogą zobowiązać proboszcza parafii do sprostowania świadectwa chrztu orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SA/Wa 2767/11).
Zgodnie z
Nawet po publicznym ogłoszeniu wystąpienia z Kościoła katolickiego pozostaje się nadal osobą należącą do tego Kościoła
Ani sąd, ani generalny inspektor ochrony danych osobowych nie mogą zobowiązać proboszcza parafii do sprostowania świadectwa chrztu orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygnatura akt: II SA/Wa 2767/11).
Zgodnie z
i
ustawą o stosunku państwa do Kościoła katolickiego
, Kościół rządzi się w swoich sprawach własnym prawem wewnętrznym i własną procedurą, która dla aktu apostazji wymaga spełnienia określonych wymogów formalnych przyjętych przez Konferencję Episkopatu Polski.
Nawet po publicznym ogłoszeniu wystąpienia z Kościoła katolickiego pozostaje się nadal osobą należącą do tego Kościoła
Informacje w księdze chrztu znajdują się w zbiorze danych osób należących do Kościoła, a zgodnie z art. art. 43 ust. 2 lit. „i 3" ustawy o ochronie danych osobowych nie jest dopuszczalna ingerencja GIODO w te dane stwierdził WSA. Sąd odmówił wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czego dotyczy ten przepis. Nie uwzględnił również wniosku o zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniem prejudycjalnym o wykładnię prawa wspólnotowego w tej sprawie.
Ze skargą do sądu wystąpił Wiesław G., któremu proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Krakowie odmówił naniesienia na świadectwie chrztu adnotacji o wystąpieniu z Kościoła. Nie wystarczy do tego samo zgłoszenie takiego zamiaru. Zgodnie z "Zasadami postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła", przyjętymi w 2008 r. przez Konferencję Episkopatu Polski, zmiana wyznania, czyli akt apostazji, wymaga spełnienia określonych wymogów formalnych.
Wiesław G. zwrócił się do GIODO o zobowiązanie proboszcza do sprostowania świadectwa chrztu i adnotacji w księdze chrztu. A kiedy ten umorzył postępowanie, powołując się na brak kognicji - do WSA w Warszawie.
- Procedura stosowana przez Kościół jest tak długotrwała i restrykcyjna, ażeby maksymalnie zniechęcić do wystąpienia z Kościoła. W praktyce staje się to niemożliwe.
Zgodnie z obowiązującym prawem kanonicznym, jestem nadal osobą należącą do Kościoła katolickiego - mówił Wiesław G. podczas rozprawy. Zgłosił też wniosek o wystąpienie z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Konstytucyjnego oraz do Trybunału w Luksemburgu.
Sąd nie uznał jednak tego za konieczne i nie uwzględnił wniosków. Oddalił także skargę. Powołał się m.in. na konstytucyjny rozdział państwa i Kościoła. Zgodnie z art. 43 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych GIODO nie może więc wydawać decyzji administracyjnych ani rozpatrywać skarg w sprawie przetwarzania danych osób, należących do kościoła lub związku wyznaniowego, które w zakresie swojej działalności są niezależne i posługują się swoim wewnętrznym prawem.
Wyrok jest nieprawomocny. - Najprawdopodobniej sprawa zakończy się w Strasburgu - zapowiedział Wiesław G.
Dostęp do danych o cenach transakcyjnych jest już otwarty, ale korzystanie z RCN nie jest łatwe, więc nie każdy...
Czynność właściwego koordynowania pedałów przyspieszenia i sprzęgła oraz ich użycia wpisuje się zarówno w prawid...
1 marca nastąpi waloryzacja rent i emerytur z ZUS, w wyniku której świadczenia wzrosną o 5,3 proc. Wyższa będzie...
Podobnie jak w ubiegłych latach, w kwietniu 2026 roku seniorzy dostaną dodatkowy zastrzyk pieniędzy. Na ich kont...