Nieoczywista zapłata za zamianę w Barbie lub Kena

Za chwilową zachciankę i wirtualną zamianę w postać z uniwersum Barbie, możemy słono zapłacić - walutą zaś stają się nasze dane osobowe.

Publikacja: 10.08.2023 13:51

Hype na Barbie powrócił przy okazji niedawnej premiery bijącego już rekordy frekwencyjne filmu

Hype na Barbie powrócił przy okazji niedawnej premiery bijącego już rekordy frekwencyjne filmu

Foto: PAP/EPA

Hype na Barbie powrócił przy okazji niedawnej premiery bijącego już rekordy frekwencyjne filmu w reżyserii Grety Gerwig. Zdjęcie Facebookowiczów, przepuszczone przez aplikacje umożliwiające upodobnienie się do słynnej lalki lub jej partnera Kena, zaczęły zalewać sieć.

Aplikacje barbieselfie.ai i bairbie.me to narzędzie do zbierania danych internautów

W reakcji na ten trend na alarm biło Ministerstwo Cyfryzacji wskazując, że ta z pozoru niewinna wirtualna transformacja może okazać się dla nas źródłem problemów. Resort podkreślał, że aplikacje dostępne pod adresami barbieselfie.ai i bairbie.me, to narzędzie do zbierania danych internautów. Korzystając z tej pierwszej zezwalamy m.in. na dostęp do kamery w naszym smartfonie, historii dokonywanych przez nas płatności i lokalizacji, informacji o naszej aktywności w mediach społecznościowych oraz danych z ankiet i konkursów.

Jak tłumaczy adw. Iwona Aleksandrowicz-Strus z kancelarii KWKR Konieczny Wierzbicki i Partnerzy S.K.A., „dane te nie są zbierane w związku z wyrażeniem zgody na przetwarzanie wizerunku, ale w związku z zaakceptowaniem regulaminu i polityki przetwarzania danych osobowych aplikacji; całą listę danych przetwarzanych w jej ramach można łatwo znaleźć w samej polityce”. - Co ważne, nie wszystkie dane z listy zbierane są „automatycznie”, np. informacje o dokładnej lokalizacji urządzenia przekazywane są dopiero po udzieleniu zgody przez użytkownika – precyzuje ekspertka.

Nad bairbie.me ministerstwo rozłożyło ręce uznając, że nie da się określić, jakie informacje są przez nią przejmowane i do czego zostaną wykorzystane. Adw. Iwona Aleksandrowicz-Strus również podkreśla, że nie ma ona żadnej polityki prywatności, a sam ich administrator pozostaje nieznany. - Użytkownik wrzucając swoje zdjęcie nie ma więc informacji, jakie dane są zbierane przez właściciela aplikacji, ani w jaki sposób będą one wykorzystywane – mówi.

Czytaj więcej

Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed selfie z Barbie

Czy można zabezpieczyć się przed wyłudzeniem danych

Ale zgubić może nas nie tylko chwilowa chęć zamiany w słynną lalkę, bo chętnie używamy również innych aplikacji, tych pozwalających na delikatną korektę czy lekki lifting na zdjęciu. Iwona Aleksandrowicz-Strus wskazuje, że korzystanie z AirBrush to okazja do przechwycenia m.in. numeru IMEI (numeru naszego urządzenia), wiadomości o tym, jak często korzystamy z aplikacji, o miejscu jej pobrania, nazwie sieci Wi-Fi, z którą się łączymy. Specjalistka tłumaczy, że wszystkie zbierane przez aplikację dane opisane są w polityce prywatności, ale możemy w pewien sposób – tak jak w przypadku barbieselfie.ai - ograniczyć do nich dostęp.

Z kolei w polityce prywatności Everlook – jak wyjaśnia – zaznaczone zostało, że jej operator nie przetwarza danych użytkowników, przy czym „wprost wskazane jest, iż korzystanie z aplikacji łączy się z przetwarzaniem takich danych jak: identyfikator urządzenia, adres MAC i IMEI”. - Wykorzystywane są do marketingu celowanego. W tym przypadku użytkownik aplikacji nie ma możliwości ograniczenia zakresu danych – mówi prawniczka.

Analizując poszczególne przykłady można zauważyć, że wyrażenie zgody na różnego rodzaju dostęp często jest konieczne, by w pełni korzystać z aplikacji. Czasem nawet w nieadekwatnym zakresie, kiedy np. przy użyciu tych bezpłatnych jesteśmy zmuszani do udostępniania naszej lokalizacji czy danych biometrycznych.

Czy może zatem zabezpieczyć się przed wyłudzeniem danych? Tak, ale będzie to pracochłonne. Warto zapoznać się z polityką prywatności lub klauzulą informacyjną, bo – zgodnie z RODO – podmiot, który je administruje musi wskazać, które z nich konkretnie zbiera i na jakiej podstawie prawnej tego dokonuje.

Ale lampka ostrzegawcza może zapalić się nawet laikom. – Szczególnie, kiedy na stronie internetowej lub w aplikacji w ogóle nie jesteśmy w stanie znaleźć informacji o przetwarzaniu naszych danych osobowych ani danych podmiotu, który je zbiera – wyjaśnia adw. Iwona Aleksandrowicz-Strus.

Czytaj więcej

Film "Barbie" zarobił już ponad miliard dolarów na całym świecie

Nasze dane osobowe stały się najbardziej pożądanym środkiem płatniczym

Nietrudno przy tym wyobrazić sobie sytuacje o wiele bardziej niebezpieczne niż tylko nachalne w skutkach profilowanie: wystarczy wspomnieć o możliwych wyłudzonych kredytach czy umowach zawieranych z wykorzystaniem skradzionych danych osobowych.

Z kolei odpowiedź na pytanie, dlaczego na tego rodzaju wiadomościach tak bardzo zależy właścicielom aplikacji, wydaje się oczywista. - W XXI wieku nasze dane osobowe stały się najbardziej pożądanym środkiem płatniczym. Dzięki dostępom, których udzielamy aplikacjom, ich właściciele są w stanie odsprzedawać zbiory informacji na temat naszych preferencji, m. in. co do korzystania z mediów społecznościowych, godzin, w których dokonujemy zakupów, lokalizacji, w których najczęściej się na nie decydujemy, linków, w które najchętniej klikniemy – wymienia adw. Iwona Aleksandrowicz-Strus.

I precyzuje, że dla agencji marketingowych takie dane są na wagę złota, bo umożliwiają tworzenie personalizowanych kampanii, zaś te zwiększają szansę dla odniesienie sukcesu przez promowane przez nich towary i usługi. Warto o tym pamiętać, korzystając z „darmowych” aplikacji.

Hype na Barbie powrócił przy okazji niedawnej premiery bijącego już rekordy frekwencyjne filmu w reżyserii Grety Gerwig. Zdjęcie Facebookowiczów, przepuszczone przez aplikacje umożliwiające upodobnienie się do słynnej lalki lub jej partnera Kena, zaczęły zalewać sieć.

Aplikacje barbieselfie.ai i bairbie.me to narzędzie do zbierania danych internautów

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane osobowe
Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed selfie z Barbie
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury