Wyniki pierwszego kwartału opublikował rosyjski urząd statystyczny - Rosstat. Jeżeli chodzi o marzec, kiedy rozpętała się w Rosji pandemia, to znaczący wzrost (o 3,8 proc.) zanotował jeden sektor gospodarki - przemysł przetwórczy. Spadło o 1,7 proc. wydobycie surowców, przy czym pompowanie ropy w marcu było niższe o 0,5 proc., ale w pierwszym kwartale utrzymało się na plusie (0,6 proc.).

Rosstat podkreśla, że wpływ na to miało uruchomienie pracy kilku nowych odwiertów w Republice Komi i na Jamale. W całym sektorze surowcowym najlepiej radzili sobie w warunkach pandemii producenci LNG. Tutaj produkcja zwiększyła się o 13,4 proc. w ujęciu rocznym.

Produkcja prądu, ciepła i wody było niższe odpowiednio o 2,4 proc., 3,8 proc. i 1,2 procent w ujęciu rocznym. Wpływ na to miał nie tylko wirus, ale i wyjątkowo ciepła zima.

Za to sektor farmaceutyczny zanotował eksplozję produkcji - zwiększyła się o 64,1 proc. (w marcu o 78 proc.), a produkcja elektroniki na potrzeby służby zdrowia - o 49 proc. w ujęciu rocznym. Oczywiści rosła też produkcja żywności ulubionej przez Rosjan w czasie kryzysu - kaszy gryczanej o 41 procent, makaronów i konserw o 20,7 proc. i 26 proc. odpowiednio.

Swoje zasługi ma tu też Kreml, który skupuje z rynku duże ilości tzw. towarów strategicznych, m.in. kaszy gryczanej, cebuli.

Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że rosyjski przemysł zwalnia razem z gospodarką światową i w kolejnych kwartałach wyniki będą dużo gorsze.