Blisko 94 proc. ankietowanych obawia się niekorzystnych sytuacji, które mogą wystąpić w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Ponad połowa boi się rosnącej inflacji i dalszej utraty wartości pieniądza, a przeszło 38 proc. choroby najbliższych – wynika z badania pt. „Bieżące lęki i obawy Polaków”, przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i platformę ePsycholodzy.pl.
Prawie 34 proc. czuje strach przed kolejnymi podwyżkami cen żywności i innych towarów dostępnych w sklepach. Tyle samo osób obawia się wzrostu kosztów energii elektrycznej i ogrzewania. Natomiast najmniej wskazań z listy obejmującej ponad 30 obaw i lęków ma spadek cen nieruchomości.
Na liście lęków i obaw aż 50,8 proc. Polaków wskazuje odpowiedź dotyczącą inflacji i utraty wartości pieniądza. Częściej robią to kobiety niż mężczyźni. Mówią o tym głównie osoby w wieku 56–80 lat. Deklarujący to rodacy uzyskują przeciętnie dochody 3000–4999 zł netto miesięcznie. Obawy te dotyczą w szczególności ludzi z wyższym wykształceniem. Ponadto inflacja i utrata wartości pieniądza najbardziej przerażają mieszkańców wsi i miejscowości liczących do 5 tys. ludności.
Czytaj więcej
W grudniu w okresie świątecznym handlowcy wstrzymali się nieco z podwyżkami cen. Ale odbiją to sobie na konsumentach w styczniu i w lutym.
– Nie dziwi mnie to, że ponad 50 proc. ankietowanych odpowiada w ten sposób. W tej chwili całe społeczeństwo czuje, że sytuacja gospodarcza stała się chwiejna, zdecydowanie mniej stabilna niż wcześniej – mówi Jan Radomski, socjolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. – Jednocześnie inflacja jest dosyć wygodnym wytłumaczeniem wielu działań różnych ugrupowań i uczestników rynku. Ona pojawia się zarówno w narracji rządu, jak i opozycji, choć w odmienny sposób. Jest wykorzystywana przez przedsiębiorców, którzy tak argumentują podnoszenie cen. Do zwykłego Kowalskiego dociera więc mnóstwo informacji z tym związanych – podkreśla Radomski.
Czytaj więcej
Ceny produktów rolnych na rynkach światowych spadają nieprzerwanie od dziewięciu miesięcy. Jak dotąd z dużym opóźnieniem i w niewielkim stopniu prz...
Jak zaznacza Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl, większość ludzi nie wie, dlaczego występuje wysoka inflacja, czy szybko będzie rosnąć i jak ją zatrzymać. Sprawczość jednostki spada do zera. Ekspert przekonuje, że wysoka inflacja utrudnia planowanie przyszłości, oszczędzanie pieniędzy na zakupy, wakacje lub własne mieszkanie. W skrajnych przypadkach ludzie zaczną wycofywać pieniądze z kont bankowych i kupować towary, by później je sprzedać, bo boją się, że ich oszczędności staną się bezwartościowe.
Czytaj więcej
Lista podwyżek podatków, opłat, cen, kar, którymi wita nas rok 2023, jest wyjątkowo długa. I ciągle się wydłuża. Obniżek ze świecą szukać.
Już teraz widać zwiększone poczucie niestabilności i niepokoju. – Wiele osób może się bać, że inflacja stanie się jeszcze bardziej nieokiełznana niż do tej pory. Starsze pokolenia, pamiętające okres PRL-u i przemian gospodarczych, zetknęły się już z sytuacją, w której ceny codziennie były inne i pieniądze w bardzo szybkim tempie traciły wartość – mówi socjolog z UAM w Poznaniu. – Z kolei młodsi Polacy kojarzą takie obrazki z różnych części świata, np. z Europy Wschodniej czy Ameryki Południowej. Część społeczeństwa ma poczucie, że wkrótce w Polsce również może być tak ciężko i gospodarka zostanie zupełnie rozstrojona – dodaje.