- Presja inflacyjna hamuje. W ciągu dwu tygodni tego miesiąca obserwuje tendencję na rynku żywności i paliw. Z drugiej strony też obserwujemy osłabienie złotego - powiedziała wiceminister.
W piątek dane o produkcji sprzedanej. Wraz z inflacją informacje te mogą być jedna z podstaw decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie wysokości stóp procentowych. Jednak, jak twierdzi wiceminister, czynnikiem, który najmocniej wpływać będzie na krótkoterminowe decyzje Rady jest sytuacja na rynkach finansowych i w sektorze bankowym. Rada spotyka się w przyszłym tygodniu, wtedy też poznamy nową projekcję inflacyjną przygotowaną na kolejne 2 lata przez analityków NBP.
Maleje prawdopodobieństwo tego, by RPP podnosiła jeszcze w tym roku stopy procentowe. Wciąż nie jest wiadomo kiedy Rada zacznie je obniżać.
- Nie mogę wykluczyć, że w 2009 r. będą potrzebne obniżki stóp procentowych (...) Natomiast dzisiaj ja tego jeszcze nie widzę - powiedział rano Marian Noga, członek Rady Polityki Pieniężnej w TVN CNBC.
Ekonomiści są raczej zgodni, że do końca roku inflacja będzie niższa. Różnią się w ocenach dotyczących początku przyszłego roku.
- Niższe są ceny żywności i paliw i to powoduje, że inflacja powinna do końca roku systematycznie spadać - uważa Maciej Krzak, ekonomista fundacji CASE i prognozuje średnioroczną inflację 4,3 proc.
Podobne prognozy przedstawiają analitycy Invest-Bank S.A. - Naszym zdaniem inflacja będzie spadała tak, że w drugiej połowie roku osiągniemy cel inflacyjny - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Inwest-Banku. Przyznaje także, że z wyliczeń analityków wynika, iż średnioroczna inflacja w 2009 roku wyniesie 2,9 proc.
Jednak w analizach instytutu BIEC widać, że na początku przyszłego roku możliwe jest odbicie inflacji w górę. Zagrożeniem mogą stać się rosnące koszty wytwarzania oraz deprecjacja złotego. W opinii analityków BIEC, utrzymanie się tendencji w kierunku osłabienia złotego może spowodować wzrost cen importu, co byłoby pretekstem - również dla krajowych producentów - do podnoszenia cen.