- Wielu ministrów to obiecywało, a nam się wreszcie udało zrobić. Ekonomizacja polityki zagranicznej zaczyna znajdować odzwierciedlenie w handlu – komentuje Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji.

Dwa lata temu resort spraw zagranicznych rozpoczął wdrażanie programu oceny polskich ambasadorów i placówek dyplomatycznych, w którym jednym z kryteriów jest ich zaangażowanie w pomoc polskim przedsiębiorcom.

- To daje efekty. W krajach Unii, gdzie jest jednolity rynek to nie jest problem, ale są takie rynki jak na przykład Afryka Ameryka Łacińska czy Azja, gdzie bez wsparcia dyplomatycznego nie ma mowy o uzyskaniu kontraktu – wyjaśnia Beata Stelmach, wiceminister spraw zagranicznych, która odpowiada w resorcie za dyplomację ekonomiczną.

Działania na tym polu wzmogły jednak nie tylko ambasady. We wspieranie polskiego przemysłu zaczęli się również aktywnie włączać prezydent i premier.

Przykład z ostatnich dwóch tygodni – Bronisław Komorowski leci z wizytą do Mongolii i Korei Południowej. Premier z kolei jest w tym samym czasie w RPA oraz Zambii. Do niedawna przedsiębiorcy narzekali, że najważniejsze osoby w państwie niechętnie zabierały ich w podróże zagraniczne. Tym razem i głowie państwa, i szefowi rządu towarzyszą przedstawiciele biznesu – w sumie prawie z 80 firm. Efekt? Katowicki Famur podpisuje porozumienie w sprawie kontraktu o wartości ok. 100 mln dolarów.

To nie jedyny przykład kontraktu, jaki doszedł ostatnio do skutku dzięki mocnemu wsparciu dyplomatycznemu. Ursus już niebawem rozpocznie dostarczanie 3 tys. ciągników do Etiopii. Wartość umowy – 90 mln dolarów (więcej, niż zeszłoroczny przychód firmy). Z kolei PESA zrealizuje dwa kontrakty na dostawę tramwajów do Bułgarii i Rumunii o łącznej wartości 52 mln euro, a Solaris – umowę na dostawę autobusów za 64 mln euro w Serbii. Udało się tez uruchomić eksport polskiego mięsa na Tajwan oraz do Chin. We wszystkie te kontrakty zaangażowani byli dyplomaci.

- Czasem już sama obecność ambasadora pomaga. Dlatego lobbują i będą nadal lobbować – podsumowuje Beata Stelmach. W najbliższych dniach kończy ona pracę w MSZ, ale wiadomo już, że zastąpi ją jej dotychczasowa współpracowniczka, Katarzyna Kacperczyk. – Przedsiębiorcy na pewno mogą liczyć na nasze wsparcie – zapewnia Radosław Sikorski.