Reklama

Marek Kutarba: Donald Trump składa obietnice Karolowi Nawrockiemu. Tylko czy zapytał Putina?

Waga słów Donalda Trumpa o zwiększeniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest przeceniana. Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie to bez wątpienia wizerunkowy sukces głowy państwa, pytanie jednak, czy jest to także sukces Polski. Miarą sukcesu są w tym przypadku realne działania, a nie obietnice.
Podczas wizyty w Białym Domu prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem

Podczas wizyty w Białym Domu prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem

Foto: REUTERS/Brian Snyder

Oceniając sytuację z wrodzoną mi złośliwością, mam ochotę zapytać: czy Donald Trump, składając deklarację o możliwym zwiększeniu liczby amerykańskich żołnierzy, miał zgodę Putina, czy dopiero zamierza go zapytać? Kłopotem jest przede wszystkim wiarygodność Trumpa. Prezydent USA chętnie obietnicami szafuje, ale potrafi się ich bez zażenowania wyprzeć. Słowami o amerykańskiej obecności chciał wzmocnić polityczną pozycję Karola Nawrockiego – sądząc po nerwowych konferencjach rządu, udało się. Pamiętajmy jednak, że takie deklaracje do niczego Amerykanów nie zobowiązują.

Reklama
Reklama

Czy stać nas na utrzymanie większej liczby żołnierzy USA w Polsce?

Obecnie w Polsce stacjonuje ok. 10 tys. żołnierzy USA. Najczęściej w systemie rotacyjnym. Dlatego dziś bardziej potrzeba nam nie większej, ale stałej obecności sił amerykańskich – zmiany systemu rotacyjnego na jednostki stale stacjonujące. Gdyby w ramach takiej stałej obecności pojawiły się amerykańskie samoloty lub obrona przeciwlotnicza, nie wylewałbym łez nad kosztami, które w związku z tym trzeba byłoby ponieść. Ostatnie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej pokazały, że takie wsparcie jest nam potrzebne.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że kłopot z rozszerzeniem amerykańskiej obecności jest jeden: administracja Trumpa wymaga, by koszty stacjonowania ponosił kraj gospodarz. Przekonały się o tym wcale nie tak dawno Japonia i Korea Południowa. Pytanie brzmi: czy nas stać? Przy obecnych wydatkach zbrojeniowych i rozpasanym systemie socjalnym jest to, moim zdaniem, mało prawdopodobne.

A może zamiast amerykańskich żołnierzy program Nuclear Sharing?

Szukając namacalnego potwierdzenia swojego sukcesu, prezydent mógłby jeszcze wrócić do pomysłu na włączenie Polski do programu Nuclear Sharing. Chociaż osobiście nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Kłopot: na taki ruch nie zgodzi się Rosja, mimo że sama rozmieściła broń na Białorusi. Sprzeciw Rosji oznacza, że o polskim sukcesie nie ma co marzyć.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz: Za jednego żołnierza USA płacimy 15 tys. dol. rocznie. To inwestycja

Donald Trump wielokrotnie, a co ważniejsze – często w sposób całkowicie sprzeczny ze składanymi przez siebie deklaracjami, przedkładał interesy Rosji ponad interesy państw sojuszniczych. Warto, by polscy politycy o tym pamiętali. I to niezależnie od tego, którą część sceny politycznej reprezentują.

Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie polityczno - społeczne
Rita Süssmuth – orędowniczka polsko-niemieckiego pojednania
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama