Karol Nawrocki po ośmiu miesiącach od zaprzysiężenia wciąż zdaje się upajać prezydenturą. Z jego wypowiedzi wynika, że rozumie ją jako demonstrację siły poprzez zwlekanie z decyzjami ważnymi dla całego państwa. Czekanie na prezydenta urasta do rangi ustrojowej.
Po wyborczej klęsce Viktora Orbána Europa zadaje sobie pytanie, czy aby jego miejsce – czołowego proputinowca i eurosceptyka – zajmie były prezydent Bułgarii, Rumen Radew?