Trudno zrozumieć człowieka, o którego uwolnienie walczono przez ponad pięć lat, a który wraca tam, gdzie grozi mu niebezpieczeństwo. Przypomina mi to postawę pewnego księdza z Kresów sprzed ponad 80 lat.
Donald Trump musiał prosić Wołodymyra Zełenskiego o zawieszenie broni. Trzydniowe wstrzymanie walk w okresie parady 9 maja stało się symbolem zmiany układu sił między Zełenskim, Putinem i Trumpem. Czy prezydent USA dalej uważa, że Ukraina nie ma żadnych kart?