Reklama

Jan Maciejewski: Pat Metheny jest dzisiaj tym dla muzyki, kim Tomasz z Akwinu dla teologii

Pokusy ludzkiego ducha odzywają się najpierw w teologii, dopiero potem ich pomruki rozchodzą się szerzej, na inne dziedziny. I zwalczać je można też równolegle – na wielu frontach naraz.
Pat Metheny

Pat Metheny

Foto: Wikimedia Commons/Attribution 2.0 Generic/badosa

Śniło mi się przed kilkoma dniami, że zmarł Pat Metheny. Obudziłem się i zacząłem w głowie układać pożegnalny tekst, epilog dla człowieka, który napisał ścieżkę dźwiękową większej części mojego życia. Gdy już prawie skończyłem, przyszło mi do głowy, żeby może jednak na wszelki wypadek sprawdzić, czy Metheny faktycznie nie żyje. Okazało się, że nie umarł, tylko przyjeżdża do Polski na serię koncertów. Nie będzie więc epilogu dla amerykańskiego gitarzysty. Ale chciałem się z państwem podzielić moją myślą z tamtego przedświtu: Pat Metheny jest dzisiaj tym dla muzyki, kim Tomasz z Akwinu dla teologii.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".

Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama