Zbliżamy się do finalnych decyzji w sprawie Enei – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej minister skarbu Aleksander Grad.

Chociaż wcześniej deklarował, że resort wyłoni inwestora dla Enei do końca marca 2011 r., to obecnie zastrzegł, że termin może się wydłużyć. Jego zdaniem nie ma potrzeby prywatyzować tej trzeciej w kraju grupy energetycznej „na wyścigi".

– Gdybyśmy chcieli tylko przeprowadzić transakcję i zainkasować pieniądze, to pewnie byśmy już zapomnieli o tej transakcji. Ale nasz interes krajowy, naszej gospodarki, sektora elektroenergetycznego wymaga szczególnego podejścia w tej sprawie – powiedział Grad.

Przedstawiciele ministerstwa deklarowali już, że przy wyborze inwestora dla Enei równie ważne jak cena akcji jest zobowiązanie do budowy nowego bloku w należącej do grupy Elektrowni Kozienice. Rzecz w tym, że obecnie trwają wyłączne rozmowy z koncernem Electricite de France (EDF), a firma ta specjalizuje się przede wszystkim w technologii jądrowej. Z tego względu analitycy zwracają uwagę, że budowa nowego bloku w Kozienicach za ponad 5 mld zł może być właśnie tym punktem, którego dotychczas nie udało się wynegocjować.

9,5 mld zł wynosi obecnie giełdowa wycena poznańskiej Enei

– Termin podpisania umowy zależy od ilości otwartych punktów negocjacyjnych i poziomu rozbieżności, nabycie takiego aktywa jak Enea to skomplikowane przedsięwzięcie i nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że uzgodnienie szczegółowych warunków trwa tygodnie lub miesiące – uważa Dominik Olszewski, partner w Saski Partners. – Jeśli obydwie strony chcą nadal negocjować, to znaczy, że widzą szansę na osiągnięcie porozumienia – dodaje.

Minister Grad nie chciał powiedzieć, czy alternatywną formą prywatyzacji mogłaby stać się ścieżka giełdowa.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

– Teoretycznie sprzedaż akcji na GPW jest dla Skarbu Państwa alternatywą wobec inwestora strategicznego, jednak należy pamiętać, że inwestorzy finansowi mogą być skłonni zapłacić za akcje Enei mniej niż strategiczni – uważa Olszewski. – Dodatkowo w tym scenariuszu skarb musiałby zaakceptować fakt, że Enea w przyszłości mogłaby zostać przejęta przez inwestora strategicznego, który mógłby w ramach wezwania skupić kontrolny pakiet akcji.

Zdaniem analityków za sprzedaż kontrolnego pakietu jej akcji (51 proc. akcjonariatu) Ministerstwo Skarbu mogłoby uzyskać około 5,5 mld zł.