Spadek ten wyniósł 2,8 proc. do 28,1 mln sztuk po wzroście o 3 proc. w 2017 r. Tylko w grudniu sprzedano o 13 proc. mniej, po jeszcze gorszym listopadzie (-13,9 proc.) Popularność samochodów na nową energię (NEV) — elektrycznych i hybrydowych — skoczyła natomiast o 61,7 proc. do 1,3 mln sztuk i w grudniu o 38,2 proc.
Shi Jianhua z kierownictwa CAAM stwierdził na briefingu, że rynek samochodowy będzie odczuwać dość duże naciski w krótkiej perspektywie, gorsze wyniki minionego roku uzasadnił stopniowym odchodzeniem od ulg podatkowych przy zakupie mniejszych samochodów i wojną handlową ze Stanami.
CAAM zakłada, że zastój utrzyma się i przewiduje dla bieżącego roku sprzedaż bez zmiany 28,1 mln pojazdów, a ekologicznych na poziomie 1,6 mln.
Wśród producentów najgorzej wypadł Ford zmniejszając sprzedaż o 37 proc. Rodzimy producent Geely zwiększył ją o 20 proc., ale było to zdecydowanie mniej wobec ponad 63 proc. w poprzednim roku; w bieżącym zakłada taki sam poziom. Toyocie udało się zwiększyć sprzedaż o 14,3 proc. po +6 proc. w 2017 r. dzięki większemu popytowi na luksusowe auta Lexusa i sprawniejszemu marketingowi.
Działania władz
Centralna komisja planowania zapowiedziała posunięcia mające pobudzić krajowe spożycie, m. in. kupno samochodów, ale nie podała szczegółów Władze w Pekinie obniżyły progi podatku dochodowego, aby zwiększyć siłę nabywczą ludności. To może rozwiązać obecne problemy przemysłu z niesprzedanymi zapasami, pobudzić wzrost sprzedaży i zmniejszyć presję na gospodarkę kraju — uważa Patrick Yuan z Jefferies we Hongkongu. Jego zdaniem, dzięki takim działaniom sprzedaż samochodów może zwiększyć się w tym roku nawet o 7 proc.
Według Alana Kanga z LMC Automotive, popyt może ożywić się, gdy konsumenci przestaną odkładać decyzję licząc na to, że Pekin przywróci ulgi podatkowe od mniejszych pojazdów. Gdy te nadzieje będą maleć w ciągu roku, to klienci wrócą do salonów — dodał.
Niektórzy analitycy przewidują, że gospodarka Chin zwolni jeszcze bardziej w tym roku. Oficjalne dane spodziewane w styczniu powinny pokazać, że w 2018 r. wzrost wyniósł ok. 6,6 proc., najmniej od 1990 r. Z nieoficjalnych sygnałów wynika, że Pekin założy dla bieżącego roku 6-6,5 proc. — Należy mieć na uwadze, że duże niepewności makrogospodarcze i napięcia w handlu, które dotknęły rynek samochodów w 2018 r., mogą powtórzyć się w bieżącym roku — stwierdził szef firmy doradczej AutoForesight, Yale Zhang.