Reklama

Toyotom szkodzi nadmiar gazu

Ponad 2 miliony toyot z wadliwym pedałem gazu jeździ po Europie – napisał japoński dziennik „Yomiuri Shimbun”, powołując się na informacje koncernu

Publikacja: 27.01.2010 03:38

W Toyocie Aygo jest prawdopodobnie wadliwie działający pedał gazu

W Toyocie Aygo jest prawdopodobnie wadliwie działający pedał gazu

Foto: Gazeta Lubuska

„Yomiuri Shimbun” podał wczoraj, że w 2 milionach aut sprzedanych w Europie zamonotowano źle działające pedały gazu. Wada była już m.in. powodem wypadków aut w USA. W Europie dotyczy ona głównie modeli Aygo, z fabryki w czeskim Kolinie, wyprodukowanych w 2009 i 2010 r. Zdaniem japońskiego dziennika możliwe, że usterka jest także w modelach z poprzednich lat.

Wada sprowadza się do tego, że po „przyduszeniu” przez kierowcę pedał gazu nie wraca do poprzedniej pozycji bądź też wraca zbyt wolno. W tej sytuacji kierowca przestaje panować nad prędkością auta.

Japończycy przyznali wczoraj, że właściciele aut w Europie skarżyli się na ten defekt od wiosny 2009 roku. I od tego czasu sprawdzano, jaki jest powód nieprzewidzianych reakcji auta. – Decyzja dotycząca dodatkowych przeglądów w autach sprzedanych w Europie zostanie podjęta tak szybko, jak to możliwe – powiedział Etienne Plas, rzecznik Toyota Motor Europe w Brukseli.

Co innego usłyszeliśmy w polskim oddziale spółki. – Jest mało prawdopodobne, aby takie kłopoty mieli kierowcy, którzy kupili auta w Europie – powiedział „Rz” rzecznik Toyota Motor Poland Robert Mularczyk. Europejska centrala Toyoty poinformowała swoje oddziały, że w autach sprzedawanych w Europie nie stwierdzono jakichkolwiek problemów z pedałem gazu. Choć badania kontrolne w tej sprawie cały czas trwają.

Kłopoty z pedałem gazu Toyota miała dotychczas głównie w Stanach Zjednoczonych, gdzie wezwała do przeglądu aut właścicieli łącznie 6,6 mln pojazdów. W tej sytuacji kłopot mogą mieć posiadacze toyot, które zostały sprowadzone z USA w ramach prywatnego importu. W przypadku tych aut, nawet jeżeli są nowe lub prawie nowe, amerykańska gwarancja na terenie Europy nie obowiązuje. Samochody nie są więc sprawdzane w autoryzowanych serwisach w ramach bezpłatnych przeglądów. W dodatku TMP dopiero czeka na wytyczne w sprawie procedury kontrolowania pedałów. Dopiero gdy je otrzyma, przekaże dilerom. – Nie znaczy to, że posiadacze aut z rynku amerykańskiego będą pozostawieni bez jakiejkolwiek pomocy. Jeśli ktoś zgłosi się do dilera, przynajmniej obejrzymy auto i sprawdzimy, czy coś się nie zacina – deklaruje Mularczyk.

Reklama
Reklama

Do salonu Toyoty w Katowicach, należącej do firmy MG Centrum, tacy zaniepokojeni posiadacze aut z USA już się zgłaszają. – Były lexusy, RAV4. Na prośbę klientów kontrolowaliśmy, czy pedał gazu pracuje delikatnie. Do tej pory nie było jednak problemów – mówi dyrektor serwisu mechanicznego Dariusz Suchanek.

Dział obsługi klienta w USA nie jest w stanie udzielić wyczerpujących wyjaśnień i odsyła do swojej strony internetowej, gdzie znajdują się odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Można je znaleźć również na stronie Cars.com. Wiadomo, że globalnie problem ten dotyczy nie tylko pojazdów Toyoty, ale i należących do niej Daihatsu Motors i Hino Motors oraz niektórych modeli Pontiaców Vibe produkowanych przez Toyotę, a należących do stajni General Moto rs.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama