Reklama

Zaczyna się wielkie sprawdzanie cen w sklepach

Po miesiącach zapowiedzi ruszyły prace międzyresortowego zespołu ds. monitorowania wysokości cen

Publikacja: 04.02.2010 01:53

Zaczyna się wielkie sprawdzanie cen w sklepach

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Zarządzenie premiera w sprawie powołania zespołu do spraw „zwiększenia przejrzystości rynku artykułów rolno-spożywczych i poprawy funkcjonowania łańcucha żywnościowego“ jest opatrzone datą 28 stycznia i zostało właśnie opublikowane w Monitorze Polskim.

[wyimek]225 mld zł ma wynieść w 2010 r. wartość handlu spożywczego w Polsce[/wyimek]

Jak czytamy w dokumencie, do zadań zespołu należy m.in. opracowanie koncepcji ciągłego monitorowania wysokości cen i marż oraz przekazywania konsumentom informacji w tym zakresie. Wczoraj pomysłodawca projektu, minister rolnictwa Marek Sawicki, powołał na stanowisko przewodniczącego tego zespołu Kazimierza Plocke, sekretarza stanu w resorcie rolnictwa.

Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania, nie wiadomo jednak, kiedy zespół się zbierze po raz pierwszy. Wiadomo jedynie, że sprawozdanie z realizacji jego zadań będzie przedstawiane Radzie Ministrów na koniec każdego kwartału, a po zakończeniu prac zostanie przygotowane podsumowanie działalności. – Mamy nadzieję, że raport przyczyni się do rozwoju sektora handlu, kluczowego w procesie przezwyciężenia skutków kryzysu – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Rozwiązanie popierają producenci żywności, gdyż ich zdaniem to sieci odpowiadają za nieuzasadniony wzrost cen, narzucając dodatkowe opłaty oraz utrzymując wysoki poziom marż. Z ankiety przeprowadzonej w 2009 r. wśród firm spożywczych wynika, że sieci pobierają od nich ok. 30 opłat dodatkowych: najczęściej za wprowadzenie produktu do sklepu oraz usługi marketingowe. Jednak zdaniem producentów prace nad powołaniem zespołu trwają za długo, przywołują oni też przykład Węgier, gdzie od 1 stycznia obowiązuje ustawa o współpracy dostawców ze sklepami. Nowe prawo pozwala sieciom stosować opłaty dodatkowe, określa jednak ich maksymalną wysokość. Sprawą relacji na linii dostawcy – sieci handlowe zajmuje się także Komisja Europejska.

Reklama
Reklama

Nie brakuje też głosów krytycznych. – Przegląd legislacji jest na pewno potrzebny, ale jakakolwiek ingerencja w wysokość cen jest możliwa tylko w ściśle określonych przypadkach, czyli nadużycia pozycji dominującej lub zmowy cenowej – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego prezes wejdzie w skład zespołu.

Biznes
Nowe cła Trumpa, Lex Huawei i groźby Orbana
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama