Powodem sprzeciwu ma być fakt, że Chiny nie zapewniają unijnym firmom dostępu do swojego rynku zamówień publicznych. Zasada wzajemności w dostępie do zamówień publicznych jest jedną z podstaw przyjętej we wtorek przez Komisję Europejską strategii handlowej UE do roku 2015.
— Podam niedawny przypadek: budowanie autostrady w Polsce. Była znacząco niższa oferta chińskiej firmy. W dodatku budowa tej części autostrady było dotowana z unijnego budżetu. To jest coś, czego nie możemy zaakceptować. Sądzę też, że to nie jest do zaakceptowania dla opinii publicznej. A w polityce chodzi też o to, by robić rzeczy, które są do zaakceptowania przez opinię publiczną — powiedział De Gucht.
Mowa o odcinku A2 ze Strykowa pod Łodzią do podwarszawskiej Konotopy.
Inwestycja ta, jest finansowana z środków własnych i kredytu udzielonego przez Europejski Bank Inwestycyjny. Chińska firma China Overseas Engineering Group Co. Ltd, jest liderem konsorcjum, które buduje dwa z pięciu odcinków na jakie został podzielony 91 km odcinek autostrady. Chińczycy mają zbudować za 754,5 mln zł pierwszy odcinek oraz trzeci za 534,5 mln zł.
— Jeżeli oni mają dostęp do naszego rynku, to my powinniśmy mieć to samo na zasadzie wzajemności — podkreślił De Gucht.