Chociaż od kilkunastu dni o zbliżających się świętach – a więc i konieczności kupna prezentów – przypominają Amerykanom stojące już w wielu miejscach choinki, to tradycyjnym początkiem sezonu wielkiego polowania na prezenty jest piątek po Święcie Dziękczynienia. Jest to dzień wielkich wyprzedaży, którymi największe sieci handlowe ściągają do siebie miliony klientów.

Analitycy prognozowali, że może to być najbardziej udany Czarny Piątek od czterech lat i zapowiadali, iż na zakupy może wybrać się w tym roku ponad 200 milionów osób. Przed niektórymi sklepami wielkie kolejki łowców okazji – uzbrojonych w śpiwory i namioty, by przetrwać zimną noc - ustawiały się już od świątecznego czwartku.

- W tym roku przystępujemy do prawdziwej ofensywy. Wiemy, że mamy wielu konkurentów, którzy zrobią wszystko, by zdobyć klientów – tłumaczył na łamach „Los Angeles Times” Mike Boylson, szef marketingu w JCPenney – sieci, która przygotowała ponad 300 specjalnych ofert na Czarny Piątek.